reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

reklama
Dziewczyny zawsze po burzy wychodzi słonko - może to tyllko kryzys moze trzeba przeczekać - qurcze nie wiem ....... my oststnio też mieliśmy ciężkie dni ale to z mojego powodu u nas to ja stwarzałam problemy ale przemyślałam co nieco i już jest dobrze może wasze chłopy też sobie coś przemyślą i poprawią swoje zachowanie. Ściskam Was mocno i życzę dużo siły

Ja mam mega doła ale z całkiem innego powodu
- musieliśmy dzisiaj uśpić naszego psa - był członkiem rodziny - był z nami prawie 19 lat - ale niestety raczysko i męczył się strasznie. Najgorsze było to, że młody pies siedział w domu i wiedział co jest grane bo przeraźliwie wył pod drzwiami - serce mi pęka - straszne uczucie
 
aqua ściskam...oj to przykre co piszesz :( pomyśl jaki cudowny miał z wami czas, jakie piękne psie życie, jak mu teraz dobrze bez bólu i cierpienia biegać po zielonej trawce... wiem, że bardzo boli taka strata, trzymaj się cieplutko.
 
sylwia nie płacz kochana, pomyśl ile osób tu z BB cieplutko o tobie myśli i wspiera cię, że wszystkie chcemy byś była szczęśliwa i uśmiechnięta. Nie myśl że jesteś sama, bo przecież masz nas :tak: Spójrz na śliczne blond loczki Kacperka i zobacz jak bardzo on chce mieć szczęśliwą mamusię.
Nie denerwuj się, nie wybuchaj, czasami tylko niektórych facetów to nakręca. I potem to już tylko każde robi sobie na złość.
Wiesz myślę, że może jak pobędzie trochę sam a ty będziesz tu w pl to może wreszcie doceni co ma, doceni ciebie i ty też będziesz mogła z perspektywy zastanowić się, ochłonąć i na spokojnie móc wszystko mu powiedzieć, co czujesz i czego od niego oczekujesz. Będziesz mogła postawić warunki.
Myślę też, że czasem niektórych facetów przerasta bycie tatą i głową rodziny, niby by chcieli ale z drugiej strony to tęskno do kumpli i do życia bez takich zobowiązań, a i kobietom zmieniają się oczekiwania i priorytety.
Zauważyłam też, że wielu facetom wydaje się też, że jak już jest dziecko to że już nie trzeba się tak starać dla ukochanej, bo przecież ona zawsze będzie juz, no bo co zrobi sama z "dzieciakiem". Czasem trzeba takiemu delikwentowi pokazać, że wcale nie musi tak być, że dokońca życia, że wcale już wszystko nie jest zaklepane, i że wcale nie jest tak że teraz to już mogiła nikt takiej nie zechce i że sobie nie poradzi... a wręcz przeciwnie....
hhhmmmm tak sobie myślę o tym....
 
Inkaa: ja jestem przerażona takimi sektami. nie umiem tego pojąć, że człowiek może dać się tak omotać. buziaki dla Was

Sylwia - cholerka, szkoda że się komunizujemy w tym samym terminie bo bym Cię napadła. mam nadzieję, że Ci się Kacperzasty nie rozchoruje przed wyjazdem samym. spokojnego lotu.

a swoją drogą skąd ja to znam - obiecanie poprawy - obiecanki cacanki.........................
 
dziekuje naprawde jestescie kochani
kryzys jest i to wielki taki jakiego jeszcze nie bylo
oboje mamy paskudne nerwowe charaktery i fakt aqua-jedno drugiemu robi na zlosc:-(i naprawde bedzie ciezko sie dogadac
wyjazd dobrze mi zrobi poukladam sobie wszystko i zobacze jak mi lepiej samej czy z nim

DZIEKUJE ZA WSPARCIE


 
inkaa, sylwia nie mogę osobiście więc chociaż wirtualnie Was przytulam. Trzymam kciukasy za to, żebyście były szczęśliwe i wszystko sie pomyślnie ułożyło.
aqua smutne co piszesz - moi rodzice tez w tamtym roku jak jeszcze byłam w ciąży uśpili kochaną suczkę też przez raka:sick: Ile ja się wtedy napłakałam:-(
 
reklama
jestem zalamana..........................to koniec naprawde koniec
zostaje sama z dzieckiem...................................
maz juz powiedzial ze nie mamy tu wracac
kacperka kocha....................zostaje sama z dzieckiem jestem tak slaba psychicznie BOZE!!!nie dam rady tak chcialabym sie wykrzyczec wygadac
jest mi zle potwornie zle
nie poradze sobie sama
on bedzie tutaj sobie zyl jak j=krol z taka kasa,sam bedzie sam.zadnych obowiazkow...................po prostu koniec
ja jeszcze liczylam na cos naprawde ale dzis powiedzial krotko ze zostaje w polsce............................................................

jestem taka slaba psychicznie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry