reklama

Jaki poród ??

reklama
Ja też muszę do okulisty, jak byłam w październiku, to powiedziała, że na razie nie widzi przeciwskazań do porodu naturalnego, ale kazała mi przyjść jeszcze raz w 8 miesiącu i jakoś nie mogę się wybrać. I nie chcę cc !!!!
 
koga pisze:
o matko!!!!!!!!!!   ja już na ten wątek nie wchodzę ......
wychodzi na to, że tylko ja nie będę miała przeciwskazań do naturalnego porodu i będę samotnym królikiem doświadczalnym z pośród marcówek ...  :-[

Mój synuś na razie jest prawidłowo ułożony, nie mam żadnej wady wzroku ani innych przeciwskazań i szczerze mówiąc, bardzo bym chciała urodzić naturalnie. I mam nadzieję, że nie pojawią się w trakcie jakieś komplikacje, które to uniemożliwią.
 
he hee
ja też mam zamiar urodzić naturalnie
dzidzia płatała psikusy ale juz leży odpowiednio
i chciałabym uniknąć otwartych ran nacięć mięśni brzucha i całej tej operacji jeśli to tylko bedzie możliwe
 
O kurcze, zapomniałam na śmierć o okuliście...
Trzeba się wybrać, mam nadzieję, że jednak będę mogła rodzić naturalnie...

fionka pisze:
agao a nie dostałaś od swojego gin zalecenia wizyty u okulisty?
Fionka, mi też moja nic na ten temat nie mówiła, do momentu (na początku stycznia) kiedy powiedziałam, żeby mi uzupełniła kartę ciąży, bo miałam prawie pustą... No i tam jest miejsce na konsultację internistyczną i okulistyczną - powiedziała: "Proszę sobie zrobić konsultację internisty i okulisty" .... No comments! Boże, jaka ona jest niesympatyczna, zero podejścia do pacjenta (nie wspominając, że kobieta w ciąży jest specyficznym pacjentem...) :-( Już mam jej dość... :( No ale to inny temat...

A w poniedziałek na Szkole Rodzenia oglądaliśmy porodówkę. Świeżo wyremontowana, fajnie pomalowana, czysta, sale wszystkie wyposażone w drabinki, piłi, worki, liny, stopłeczki i inne :-) No i jedna sala z wanną - do porodu w wodzie. Ale chyba jednak zrezygnuję z tego pomysły na rzecz immersji wodnej. Jakoś tak to co się dowiedziałam (że mimo wszystko może dojść do zakażenia maleństwa i inne) zaczęło zmieniąc decyzję. Wolę żeby mnie bardziej bolało, ale żeby z dzidzią było jak najlepiej.
No ale wracając do tematu, to jestem zadowolona z widoku porodówki. Bardzo przyjemna. Nawet w państwowym szpitalu może być ładnie :-) I jakoś tak przez to mniej się boję :-)
 
reklama
catherinko a czy ta twoja "urocza" ginka daje ci wreszcie zwolnienia czy dalej musisz kombinować? a twoje przejścia z tą lekarką są potwierdzeniem tego, że nie zawsze dobry merytorycznie lekarz jest dobry w rzeczywistości, chce przez to powiedzieć, że naprawde dobry gin położnik jest również świetnym psychologiem i napewno robi wszystko aby mieć dobry kontakt z pacjętka a już napewno stara się jej nie stresować
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry