Witam. Potrzebuję porady. Zacznę od tego, że mam problem z mamą. Mam córkę 3 letnia. Odkąd pamiętam mama wciska każdemu dziecku w rodzinie jedzenie. Pech chciał, że trafiło również na nas gdyż córka urodziła się drobna i do tej pory jest szczuplutka. Waży 13 kg. Każdego dnia mama przychodzi i wciska córce jedzenie. Uwaza, że jest bardzo szczupła i powinna przytyć bo to nie ładnie wygląda. Często córka ma odruchy wymiotne. Mama uważa, że dziecko powinno mieć stale pory jedzenia. Czyli jak w zegarku 8 rano śniadanie, 11 drugie śniadanie, 15 obiad... Dla mnie to chore. Gdy córka ładnie zjada wtedy jest wszystko ok, babcia szczęśliwa. Ale kiedy córka nie chce zjeść np. całej zupki babcia zaraz krzyczy, prawi morały, że córka jeszcze schudnie, że musi zjeść wszystko. Tak jest ze wszystkim. Gdy babcia nie przychodzi to dzwoni i pyta czy córka zjadła śniadanie lub obiad. Moim zdaniem to już jest obsesja. Mówię jej o tym, ale ona nie chce słuchać. Mówi, że to nie jest normalne, że jak córka jest chora to nie chce nic jeść. Że z żadnym dzieckiem w rodzinie nie było takich problemów. Jak córka zostawi parę łyżek np. podwieczorka babcia staje na głowie, żeby wcisnąć to córce. Wymyśla jakieś zabawy, teatrzyki. Widać, że córka już nie chce czasami np.obiadu gdyż ma odruchy wymiotne lub mówi blee, ale przecież babcia mówi, że nie może tak być, że tyle zostawiła.. Stale porównuje inne dzieci do córki np. na ulicy. Jak chce gdzieś z córką wyjsc i jej o tym mówię ta zaraz pyta no jak to, a to o 15 przecież musi jeść. Jej zdaniem muszę się przystosować do córki pór jedzenia. Ja już mam powoli dość. Babcia wciska córce jedzenie non stop w każdy możliwy sposób. Bardzo proszę o poradę jak i co z tym zrobić. Córki od babci nie odizoluje bo córka bardzo kocha babcie i nie wyobrazam sobie tego. Siostry są po mojej stronie i też mówią, że mama ma problem i to już jest choroba czy obsesja na punkcie jedzenia. Był taki okres, że ograniczyłam kontakty z mamą. Córce robiłam normalne obiady, tyle ile chciała tyle zjadła. Mam już dosyć szczerze mówiąc i nie wiem co robić. Pomóżcie.