• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kącik małego smakosza

reklama
pytania mam dwa
Moze juz ktoras z was rozwiklala zagadke, jak to jest z kaszka manna jak chce sie ja podac do obiadku ze sloiczka, to jak ja gotowac? w dowolnej ilosci wody? i mozna dodac do 125 g obiadku?

drugie pytanie odnosnie owockow.Moja Maura nie chce ich jesc lyzeczka. jak dam z butli, to wciagnie caly sloiczek.Obiadki jemy lyzeczka, ale strasznie sie musze nagimnastykowac.Deserek podaje ok 18, w polowie czasu miedzy dwoma porcjami mleka.
No i pytanie- dawac w ogole te owocki butla czy czekac az zalapie lyzeczke a moze dawac w porze obiadku, tez tak probowalam,ale wtedy nie je calego sloiczka zupki, tylko pol i pol deserku.I deserek z butli.Nie wiem, czemu go lyzeczka nie chce zjesc. Moze podpowiecie jak to u was wyglada.
U mnie na dzien dzisiejszy tak:
6.30-7.00 -150ml mm
ok10.00-150 ml mm
ok13.00- maly sloiczek obiadku
ok.16- 150 ml mm
czasek ok18 sloiczek lub pol deserku z butli
ok. 20.00- 150-180ml mm z kleikiem

Maura wazy 7,5 kg. Czy je za duzo?
 
Co do kaszki mannej nie pomogę, nie wydaje mi się żeby jadła dużo u nas wygląda to tak:
3-4 180ml mm
8-9 180ml mm
12-13 obiadek (duży słoiczek-cały,pół deserku) albo cały mały i deserek. (zdarza się też dzień bez owoców ale wtedy dostaje soczek jakiś)
16-17 180ml mm
20-21 180ml mm
Niekiedy mm o 16 zasępuje kaszką bananową, albo bezsmakową i do tego daję mu jakieś owoce. Między posiłkami dostaje albo soczek albo herbatkę. Wodą pluje dalej niż widzi niestety.

A co do łyżeczki, u nas nie ma z tym problemu. Zdarza się tak że wkurza się że za wolno podaję. Może spróbuj pobawić się z nią podczas jedzenia, coś w stylu "leci samolot leci".
Po ostatniej wizycie (ok 2 tygodnie temu) i ważył 7kg.
 
Ostatnia edycja:
Może jestem inna ale kupiłam mannę owocową bez gotowania z bobovity po 6tym miesiącu i poprostu dodaję ten proszek do deserku albo do mleka.
Boże ja jeszcze mojego karmię koło 22.00-23.00 i on mi i tak wstaje koło 6.00
 
moriam co do manny: ja jak robiłam małej słoiczki do do każdego włożyłam full czubatą łyżeczkę (tyle mi wyszło z jednej "surowej" płaskiej łyżeczki - podobno tyle mają dzieci zjadać w tym wieku..) a jak daje małej słoiczek "sklepowy" to gotuje więcej ( na szklankę wody wsypuje półtorej łyżki stołowej), małej dodaje tą wielgachną łyżeczkę a resztę zjadam z jogurtem
 
Moriam - mój je podobnie,tylko jeszcze o północy wciąga butle 180ml. Waży 7200. Może owocki nie chce jeść łyżeczką bo są rzadkie w porównaniu do obiadków. Przemek na obiadek zjada pół śłoiczka małego warzyw i niecałe pół małego słoiczka owocków. Teraz jak zaczął jeść mięso i zje pół słoiczka 190gramowego to deserku wchodzą mu może ze 4 łyżeczki maleńkie. Ale ja to mu wrzucam przecieru trochę do butli i dolewam wody i daję to jako soczek i on pije ze 2 butle dziennie, no i te parę łyżeczek owocków do obiadku - łącznie jakieś 3/4 słoiczka, czasem cały, udaje mu się zjeść w ciągu dnia.
 
reklama
Ja juz pisałam,że owocki kleikiem zagęszczam,bo zauważyłam,że Amelka chetniej je pokarmy o takiej bardziej "zwięzłej" konsystencji.Chrupki tez wcina:).W ogóle widze u niej wielka gotowość na "inne" jedzenie,aż żal,że tak musimy uwazać przez tę alergię:(.

Aha,niekapki:).Ja,tak jak Aniawa najwyżej dokupię uchwyt i końcówki z Aventu,zastanawiam sie tez nad 360'Lovi.A tak w ogóle to chyba bedę chciała ją uczyc jak najszybciej pic z normalnego kubeczka- tak,jak synków:).
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry