reklama

Kącik małego smakosza

dawidowe:
pasta z tuńczyka
jajko na twardo + ogórek kiszony/korniszony + szczypiorek + tuńczyk ( z puszki) + majonez
czasem zamiast ogórka daję pomidorka i nieco cebulki. Albo trochę żółtego serka...
wszystko ścieram na tarce na największych oczkach, mieszam i gotowe. Aaa i tuńczyk only w sosie własnym :tak: ja ogólnie uwielbiam takie pasty. Isi robię też jajeczną (jajko+szczypiorek+pomidorek+ majonez + ew. nieco żółtego serka)
To ja idę na łatwiznę tuńczyk ( z puszki) w kawałkach i serek biały naturalny (biedronkowy) i jajko.
Też lubię takie pasty :-)
 
reklama
czy wasze dzieciaczki też wam kradną z tależa? jejku moja nawet po swoim obiedzie patrzy na mnie takimi głodnymi oczami i mi podkrada. A jak mówie że nie wolno to mi daje całusa.
Ostanio ma fioła na punkcie kiszonych ogórków. Mam nadzieje że bacią nie zostane.

Musze uważać co kłade w zasięgu jej ręki bo dziś ukradła kostkę ptasiego mleczka i zanim ją dogoniłam to wsuneła całe
 
kania kurcze z białym serkiem nie próbowałam jeszcze :-p ide jutro na zakupy :-D
Alicja jeszcze z topionym kiedyś robiłam ale z białym jest lepsza, i ten biedronkowy jest bardzo dobry. Czasami dodaję ząbek czosnku do tego jak nie zapomnę. Ja to w ogóle uwielbiam czosnek we wszystkim więc w takiej paście też musi być.

Dawidowe moja też lubi podbierać nam z talerza, ale jej ulubionym zajęciem jest wywalanie z niego całej zawartości.
 
Ostatnia edycja:
my też mamy małą kradziejkę :-p z tym, że ostatnio to ona nie robi już oczek kota szrekowego tylko woła am! jak nie dostanie natychmiast to zaczyna sie lament głodzonego co najmniej od tygodnia dziecka :baffled:
a i hitem jest obecnie: jak karmię niunię zupą to ona sobie rączką wybiera rzadziznę, rozsmarowuje na tacce i robi ciapu ciapu - słowem i gestem. czad :confused2:
 
mój nie zawsze się interesuje tym co jemy, ale tak jak Dawidowe Laura uciekła z ptasim mleczkiem, tak mój z chipsami kiedyś u znajomych, zresztą pisałam o tym
 
No to u nas jest tak samo, jak coś jemy to stoi przy stole z wielkimi oczkami i z miną mówiącą "co tam macie ? dajcie troche" :sorry2: czasem potrafi się rozpłakać, a innym razem sięga rączką na stół i próbuje zwalić wszystko czego dosięgnie, ostatnio to była bułka z masełkiem, którego nie może jeść :baffled: naszczęście w pore zobaczyłam i zainterweniowałam ;-)
 
reklama
ostatnio to ona nie robi już oczek kota szrekowego tylko woła am! jak nie dostanie natychmiast to zaczyna sie lament głodzonego co najmniej od tygodnia dziecka :baffled:
Alicja ma tak samo D. się z niej momentami śmieje, że ona jak taki mały wygłodzony szczeniaczek się zachowuje, gdyż jak tylko widzi, że coś jemy to uruchamia tryb przyśpieszony żeby się koło nas znaleźć i dosłownie żebrze żeby jej dać chociaż trochę :confused::szok: a jak nie dostanie to jest lament na pół osiedla.
acha KANIA, ALUCJA :* za przepisy. Jutro rano wyprawę do sklepu zaliczę i Młodej na śniadanie pastę z tuńczykiem zrobię. Zobaczymy czy jej posmakuje ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry