reklama

Kącik małego smakosza

reklama
Nice, dzięki :-)
Z ulewaniem to podobno właśnie tak jest, że przestają na kleiku bo gęstszy. Ja się z tego baaardzo cieszę bo mój ulewa dość mocno. I podobno w nocy dłużej śpią jak dostaną do wieczornej butli. Od tego tygodnia zaczynam i szczerze to już się nie mogę doczekać ;-)
 
witam ja wczoraj kupilam dla pysi soczek bobovity jabłkowy i dalam jej rozcienczony z woda. pila az sie uszy trzesly heheh. nic jej nie bylo po nim:)a i dalam jej troszke jab;uszka hippa i tez jej smakowalo. dzis chce jej dac na noc kleik kukurydziany do mleka na noc. zobaczymy czy jej posmakuje
 
No u mnie wczoraj po tym kleiku kukurydzianym zero dolegliwości :) No i tak jak piszesz Rzutka - zero ulewania i jakiegoś bekania i brzuszek nie bolał. A potem jak juz samego mleka zjadł to oczywiscie ulewanie było. No i dziś zamierzam mu dać na noc ten kleik kukurydziany. Ale na razie bedzie tylko raz dziennie go dostawać. No i dziś sprobujemy dać troszkę jabłuszka.
 
To prawda, tuczą.
Z kleikami spokojnie można czekać do 6 miesiąca chyba, że jest ulewanie to taki kleik bardzo pomaga. Ja planowałam np zacząć od słoiczków, ale pediatra sama stwierdziła, że w naszym przypadku kleik to lepsze rozwiązanie niż te sztuczne zagęszczacze. 3,5 miesiąca to chyba za wcześnie na kaszki.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry