dawidowe
Fanka BB :)
lasotka moja też jadąc że żłobka krzyczy am i wyciąga rekę. Zawsze mam chrupki, paluszki jakieś herbatniki i zje jedno dwa i już nie chce. Ostanim razem jadła w trasie kiełbase wiejką. jejku jak jej smakowała nie mówiąc że zapach rozniósł sie po całym autobusie i każdy wyglądał jak by chciał wyrbać kiełbache z ręki. Normalnie się bałam bo wszyscy mieli takie tępy głodny wzrok 


ugotuję,daję do rączki i się nie męcze a mały je.
to tylko z nazwy jest dla dzieci przeznaczone i chyba się tylko dla zwierząt do jedzenia nadaje.