Hej, narazie jestem po telefonie do naszej neonatolog i ciekawych wieści nie mam, wg niej na 99% to niestety ma uszkodzone szkliwo, wytłumaczyła mi, że urodził się juz z zawiązkami ząbków i jak miało się wykształcać szkliwo itp rzeczy to został obładowany antybiotykami i innymi dziadostwami. I mamy efekt tego wszystkiego ale i tak musi tę zębolki zobaczyć. OJ nie ma łatwo :-(
Ale wiem że to nie koniec świata, inne dzieciaczki mają gorsze problemy.