Cześć,
Ja córki urodziłam w 35 tc i 5 dniu i też nie potrafiły wypić zadanych 30 ml.
Na początku były i tak zywione pozajelitowo. Potem sonda, na koniec butelka, i w końcu pierś, ale szło to bardzo opornie. Położne uważały, że ja gdzieś popelnialam błąd dopóki same nie sprobowaly ich nakarmić. Wowczas potraktowano mnie serio. Zmieniono mi schemat żywienia córek. Miałam podawać co 2 godziny przez całą dobę po 20 ml odciagnietego laktatorem mleka. Zaskoczyło, ale bez szału. Na oddziale R leżały córki tydzień, na oddziale noworodkowym kolejny.
Dodam, że nie polecam wychodzenia ze zdrowym (poza problemem karmienia) dzieckiem do domu, ponieważ obsługiwanie sondy wcale nie jest takie proste. Jest duże ryzyko aspiracji treści sondy do płuc. Ja , jako pielęgniarka, bym się bała. Lepiej powalczyć z tą butelką i cyckowaniem.