E
efilo
Gość
Olla
no ja słyszałam że te zielone pampers są zupełnie innej jakości niż dwa pozostałe rodzaje. Dlatego ich nawet nie kupowałam.
A z tym sensitive to powiem Wam że miałam niezłą przygodę. To były moje pierwsze chusteczki w szpitalu. Więc pierwszy raz przewijałam małą właśnie z tymi chusteczkami. Niunia miała wielkie gęste smółkowe kupki, które strasznie dawały smrodem. Całe ręce mi tymi kupami śmierdziały. Dopiero po powąchaniu opakowania chusteczek okazało się że to nie zapach kupy zostawał mi na rękach...


A kupy były bezwonne 
no ja słyszałam że te zielone pampers są zupełnie innej jakości niż dwa pozostałe rodzaje. Dlatego ich nawet nie kupowałam.
A z tym sensitive to powiem Wam że miałam niezłą przygodę. To były moje pierwsze chusteczki w szpitalu. Więc pierwszy raz przewijałam małą właśnie z tymi chusteczkami. Niunia miała wielkie gęste smółkowe kupki, które strasznie dawały smrodem. Całe ręce mi tymi kupami śmierdziały. Dopiero po powąchaniu opakowania chusteczek okazało się że to nie zapach kupy zostawał mi na rękach...



A kupy były bezwonne 

Dodam że mojemu ukochanemu ten zapach w miarę leżał więc to naprawdę indywidualna sprawa. Dla mnie śmierdzą kupą :-)