reklama

karmienie maluszków

  • Starter tematu Starter tematu Użytkownik Usunięty
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Mój Oliwier też smoka nie chce, raz mu dał R. dwa dni temu bo go samego musiałam z Małym zostawić jak do lekarza szłam to Mały się krzywił i wypluwał... więc przynajmniej narazie nie chce. Na szczęście jeszcze nie potrzebujemy żadnego uspokajacza bo narazie taki z niego aniołek że tylko je i śpi a jak mu się zdarzy że nie śpi przez kilkanaście minut to robi takie wielkie oczęta i ogląda wszystko dookoła :)
Za to wydaje mi się że mamy problem z wzdęciami i nie bardzo wiem co mu dać... od 3 dni tak średnio po 2-3 karmieniach śpi bardzo niespokojnie i cały się napina i brzusio twardy... pije koper włoski ale jakoś nie widzę żeby to miało jakiś skutek. Macie jakieś swoje sprawdzone sposoby, rady na wzdęcia, kolki? :)
sabsimplex, podobno dziala cuda. niemiecki lek , sa polskie odpowiedniki , ale podobno g.. przy tym warte.
W polskich aptekach nie ma , le np tu można zamówić
Sab Simplex | www.sabsimplex.pl | Zam
 
reklama
Właśnie też słyszałam o tym leku...i przeglądałam różne strony na których można to zamówić...tylko jakieś takie miałam wątpliwości czy to nie jakieś podróbki...Mitra masz sprawdzoną tę stronę? to może z niej zamówie...
 
Właśnie też słyszałam o tym leku...i przeglądałam różne strony na których można to zamówić...tylko jakieś takie miałam wątpliwości czy to nie jakieś podróbki...Mitra masz sprawdzoną tę stronę? to może z niej zamówie...
Ja na szczęście nie musiałam zamawiać i mam nadzieje ze nie bede musiała, ale kumpela właśnie stamtąd brała. Jak sie boisz to wez za pobraniem a nie płatne z góry.
 
Ale to już na poważniejsze kolki jest. Na wzdęcia można coś słabszego. U nas ten espumisan dla maluszków stosowałam (w sumie może ze 3 x bo Maciek nie był kolokwy, mimo mieszanego karmienia) i było ok.
 
Sab Simplex zawiera tą sama substancję co i "nasze"kropelki przeciwkolkowe tylko o wiele większym stężeniu dlatego jest taki skuteczny.
U nas było tak synek miał kolki od 3 tyg do 3 m przez ten czas podawałam mu wodę koperkową Gripe Water chyba się nazywała była dość skuteczna bo brzuszek bolał bardzo rzadko.Natomiast córeczka miała straszne kolki najczęściej 2 godz po wieczornym zaśnięciu krzyczała wtedy niesamowicie.Niepomagały zadne kropelki typu Espumisan pomógl dopiero lek robiony w recepturze z papaweryna w składzie.Kolki meczyły mała do 8 m:szok: kiedy to okazało się że przyczyną była nietolerancja laktozy i powoli zaczełysmy przechodzić na pepti.
 
Karola nie pamiętam zupełnie bo to ponad 3 lata temu było ale Nadia miała zwykle koło 19-20 napad i tylko wtedy dawaliśmy, szybko przechodziło i tak do kolejnego wieczora. To nie trwało az tak długo jak mówią o kolce że do 3 miesiąca ale zuzyliśmy praktycznie całą buteleczkę małą. U nas to działało ale wiem, że są przypadki kolek na które takie lekkie specyfiki nic a nic nie działają...musisz próbować i masuj brzuszek przy takim napinaniu...
 
Dziewczyny, właśnie zaczęłam czytam "Droga mleczna" francuskiej autorki Claude Didierjean-Jouveau z serii Rodzicielstwo Bliskości. Ciekawe rzeczy o karmieniu pisze. Polecam :)

W kwestii kolek :/ u nas poprzednio utrzymywały się do 10 miesiąca. Nic nie pomagało.
Niestety, nie mam dobrych rad. Mam nadzieję, że tym razem będzie lepiej.
 
reklama
mi mówiono w szpitalu ze dziecko na piersi nie powinno miec niby kolek ?

moja córeczka na szczęscie ładnie zawsze odbije po karmieniu i ja piję dużo herbatek koperkowych, na laktację i widzę że gazy jelitowe też ładnie jej odchodzą, mam nadzieję, że kolki nas nie dopadną
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry