reklama

karmienie piersia

reklama
Wlasnie dziewczyny, zwlaszcza te z doswiadczeniem, poradzcie. Chce karmic piersia i tak sie zastanawiam czy przy takim karmieniu bede mogla wyjsc z domu na godzine- dwie? Nie planuje powrotu do pracy przez rok, ale juz po jakis dwu pierwszych tygodniach chcialabym moc wreszcie wyjsc z psami na spacer no i czasem mam jakies takie krotkie dodatkowe prace. Oczywiscie z dzieckiem wtedy zostalby np. maz. Myslicie, ze sie da zostawic takiego maluszka?
 
Wydaje mi się ,że zawsze możesz odciągnąć, zostawić w butelce i mąż w razie kryzysu nakarmi. Tak mi się wydaje...I tak będę próbować - też chciałabym w pewnym momencie wyjść gdzieś tylko z mężem.
 
Ja to mam poważne obawy co do karmienia. Starszą z wielkimi trudami udało mi sie karmić 3 i pół miesiąca. Potem z zimną determinacją przez miesiąc odciągałam. Aż się mleczko skończyło :(
Staram sie myślec pozytywnie i wierzę, że tym razem mi się uda!!! Będę bardziej ufać swojej intuicji, niz lekarzom...
 
Dziewczyny! rozejrzyjcie się w swoich dobrych sklepach, bo podobno są (to są info z mojej SR) specjalne butelki ze smoczkami, które nie burzą w dziecku umiejętności ssania piersi. Z tych smoków dziecko ssie jak z piersi mamy. Nie wiem, czy tu o tym mówiłyśmy, ale inaczej ssie się pierś i inaczej taką zwykłą butelkę.

Pozwoli to "uchronić" dziecko przed "odstawieniem" mamy i jej piersi
 
reklama
mleko w lodówce moze stać do 24 godzin, w zamrazarce lodówkowej do ok 2-3 tygodni w zamrażarce tej wielkiej miesiąc.

ja zawsze miałam w zamrażalniku buteleczkę na wszelki wypadek, ale rzadko bez małego wychodziłam, prawie wszedzie był ze mną, aż poszłam do pracy.

Kinga jest jeszcze możliwość karmienia kubeczkiem, ale mi to nie wychodziło (taki kubeczek to koszt ok 4 zł - medela)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry