U nas na oddziale nikt nie pyta czy chcesz karmic piersią - chwilkę po urodzeniu polożna kladzie malucha przy piersi i sama wsadza mu sutek do buzi

uczucie nieziemskie jaką noworodek ma silę ssania

Karmiłam do 7 mieś, Wiktor sam mnie odrzucił. W pierwszych tygodniach schudłam 17kg, które przybralam w ciąży. Maly reagowal na wszystko co mleczne i inne produkty też więc bylam na diecie. Balam się zjeść cokolwiek nowego. Jak juz W. ukonczył pol roku to zwiekszyl zapotrzebowanie na pokarm, a ja nadal na diecie chudłam i w końcu pokarm zaczął zanikać...
mój synek jak już załapał mleczko z butelki, to za cycka nie chciał się nawet chwycić
potwierdzam

w wieku 7 mies. mój miał już kilka zębów, a ja mało pokarmu... on głodny zaczynał mnie gryźć ja przerażona wzięłam butelkę i mleko sztuczne, no i od tej pory jak chciałam przystawić to zawsze kończyło się to naszym wspólnym krzykiem

. Planowałam karmić dłużej, ale nie wyszło i mimo, że mieszaka którą dostawał byla jednym z gorszych smakowo mlek (gorzki smak)- Bebiln Pepti /preparat mlekozstępczy/ to Wiki wolał się szybko zasycić tym, niż moim mlekiem

a odruch grzebania ręką od moją bluzką został mu do teraz

. Pamiętam jak moja młodsza o 13 lat siostra, gdy miała 2 lata, nawet w czasie imprez rodzinnych potrafiła podejść do mamy, aby zacząć rozpinać bluzkę, bo chciała cycka

Mama musiała wyjachac za granicę na 10 dni i zostawiła Polkę ze mną i tatą na odwyku bo inaczej sie nie dało. To juz przesada karmic 2 lata, co?
jeszcze ważna sprawa
Zazwyczaj kobiety z małymi piersiami tj. ja nie mają problemów z karmieniem.
Na sali po porodzie leżała ze mną dziewczyna z ogromnymi piersiami i plaskimi brodawkami. Bardzo chciała karmić, ale jej dziecko nie bylo w stanie uchwycic brodawki, żadne patenty nie pomagały, dziewczyna ryczała, położne też rozkladały ręce i przynosiły mleko w butelce. To byl dramat, było mi bardzo przykro, bo ona strasznie to przeżywała :-(. A i maluszek miał już dość tych prób dostawiania.
Nie zawsze się da...