reklama

Karmienie piersią

Ja tez bym juz chetnie na mm przeszla calkowicie, ale wciaz mam mleko, a przy zapaleniu musze karmic jak najwiecej...i mleka jest wiecej.
Jesli chodzi o calkowite odstawienie, to ja chyba najpierw osiwieje, bo wlasnie wtedy najszybciej o zapalenie i zastoje...A ciagle na antybiotyku jechac, to troche nie halo.
 
reklama
A ja chcialabym czasem dokarmić, albo np wyjść gdzieś i zostawić małą z małżem ale Majka za chiny nie chce pić z butelki... więc jak wychodzę to tylko do sklepu na szybko :-( próbowałam już rożnych smoczków i nic z tego. Zastanawiam się tylko co to będzie jak do pracy trzeba będzie wracać....
 
W ramach desperacji zaraz do pierwszego lepszego sklepu po mm pójdę. Mała od 4h nic tylko na cycku wisi i wystarczy, że ją chociaż na moment od niego odstawię a już jest jeden wielki ryk i nic więcej.
Plus mam jeszcze cudowne wsparcie ze strony D. i moich rodziców, którzy akurat byli w odwiedzinach. D. olał sprawę, kazał mi ją nakarmić bo głodna i poszedł paznokcie obcinać a moja mama stwierdziła, że ją głodzę :/ no to suuper. Nie ma to jak dobre rady najbliższych.
Teraz D. wziął krzyczącą mała ze słowami "wprawdzie ze smoczka nic nie leci ale masz, bo matka wredna i Cię kramić nie chce" :/ Nosz coś mnie trzaśnie zaraz.
 
W ramach desperacji zaraz do pierwszego lepszego sklepu po mm pójdę. Mała od 4h nic tylko na cycku wisi i wystarczy, że ją chociaż na moment od niego odstawię a już jest jeden wielki ryk i nic więcej.
Plus mam jeszcze cudowne wsparcie ze strony D. i moich rodziców, którzy akurat byli w odwiedzinach. D. olał sprawę, kazał mi ją nakarmić bo głodna i poszedł paznokcie obcinać a moja mama stwierdziła, że ją głodzę :/ no to suuper. Nie ma to jak dobre rady najbliższych.
Teraz D. wziął krzyczącą mała ze słowami "wprawdzie ze smoczka nic nie leci ale masz, bo matka wredna i Cię kramić nie chce" :/ Nosz coś mnie trzaśnie zaraz.


ciekawe czy byl by taki zadowolony jak by to na jego cyckach małą wisiła
 
no i znowu się cycamy :/ znaczy mała leży z cycem w buzi i cmoka zamiast jeść... powoli już nie daję rady tym bardziej, że wg. D. to żaden problem, że moje sutki Ala jak smoczek traktuje :wściekła/y:

[EDIT]

po 5 minutach Alutek zasnęła. Dzięki tej akcji mam wojnę z D. plus prawie zerowe chęci jeżeli chodzi o naturalne karmienie.
 
Ostatnia edycja:
Jak się okazuje to wcale ze mnie nie taka "mleczarnia" odciągnęłam rano i wieczorem po 180 z obu a dziś rano już piersi mięciutkie, mleko leci ale nawału nie ma. A jakie kupki ładne są tak to nie mół zrobić i stękał i płakał czasem to mi się wydawało że nawet puszcanie bączków go boli, a wczoraj wieczorem poszła jedna, dziś rano druga bez problemu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry