reklama

Karmienie piersią

reklama
Ja po wczorajszym "marudzeniu" Franka wiem,że nie mogę jeść sera żółtego oraz pomidorów:(((Nawet kupa była zielonkawa...
Na szczęście Franuś płakał tylko do 22. A wcześniej o 20.30 już spał...
 
Hahaha, nawet nie zauważyłam, już poprawiam :-)


Sugar, sutki przestają szybko boleć, natomiast potem wystarczy, że choćby pomyślisz o dziecku, a tu nagle zaczynają Cię niemiłosiernie ciągnąć i "uwierać"!!! Normalnie niesamowite.
ja leczyłam sutki w kapturkach około tygodnia - liczę do momentu aż wszystkie strupki zeszły:/
a z tymi piersiami to faktycznie:D moja jak zaczyna płakać to ja "przeciekam":D
ile w styl masz szukac podjerzancyh porduktow w mojej diecie??? ja tez nie moge pomidorow :( a ja je tak uwielbiam
ja pomidora jeszcze nie próbowałam. nie wiem ile w tył. ja czytałam, że to mco zjemy jest w mleczku po ok.8godz....

ja wypiłam wczoraj saszetkę tego Plantexa i chyba troszke pomogło... rano już nie było takiej jazdy jak co dzień do tej pory (wrzask przy kupkaniu), tylko fajnie sobie bączki szły a młoda minki stroiła i się nawet uśmiechała - przez sen!!!
 
Dziewczyny wiecie co, zauważyłam właśnie, że mam jedną pierś większą od drugiej :P

Częściej karmię z lewej bo tak w nocy mi wygodniej z małą i chyba dlatego. Mam nadzieję, że to minie bo zabawnie to wygląda;)
 
reklama
Bardzo Wam Kochane dziękuję za wsparcie! Wczoraj załapałam takiego doła z powodu tych przeklętych mieszanek że aż mi się popłakało z bezsilności. Postanowiliśmy sprawdzić jeszcze tylko mleczko hypoalergiczne i jeśli to nie pomoże to dziś mieliśmy jechać do lekarza po jakieś mleko 'specjalistyczne'. Wybór padł na bebilon HA. Mała zjadła wieczorem pierwszy raz a później 3 razy podczas karmień nocnych. Próbowałam zrobić tak jak radzisz nice-girl żeby w nocy sama butla ale sie niestety nie dało bo Iza mimo że najadła sie mieszanką to i tak wołała cyca, pociągnęła z minutę i usnęła - chyba po prostu łatwiej jest sie jej uspokoić przy cycu (ja oczywiście od razu miałam w głowie myśl: dziecko chce twojego mleka a ty mu je odbierasz). Jednak ktoś tam sie nade mną zlitował bo chyba nareszcie sie udało! Mała do tej pory spokojniutka, bączki schodzą, kupi strzelają a ona nie pręży sie, nie płacze :-D jestem tak szczęśliwa że uśmiecham się do wszystkiego w domu: szafek, naczyń a nawet pieluch w koszu :-) mam nadzieje że znaleźliśmy nasze mleko i że nareszcie zacznie się układać!

jeszcze raz bardzo Wam dziękuje za wsparcie!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry