• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Karmienie

Zelka kiedyś trzeba zacząć dawać jedzenie dorosłe, myślę, że najwyższa pora. Słoiczki są dosalane od 7 miesiąca :-) Bigosu nie dam ale gołąbka, jabłecznik, pierogi ruskie, biszkopt podałam - po troszeczku. I nic się dziwnego nie dzieje ;-) Mało tego dużo lepiej i chętniej je wszystko, w tym swoje obiadki. Rozjadło mi się dziecko :-)
 
reklama
i jeszcze pierogi junior wcinał.Z ziemniaczkami.
Żelka ja czasami coś daje juniorowi z mojego obiadu.Byle nie smażone.Więc w święta było tak samo- dostał pieczone mięsko, plus chlebek na zagrychę;-) Oczywiście nie pełną porcję,na razie popróbował.A na deser wysępił od babci ciupkę makowca, mlaskał strasznie.Piernik też kąsnął,sama robiłam- więc zrobiłam trochę pod niego bo bez orzechów.a wcześniej próbował ukraść z choinki pierniki:-D
 
Hope, jaipur a bo wasze dzieci nie są leniwe i lubią gryźć, a mój jamochłon owszem - pomemła ale tylko drobne kawałki jak jest coś kapke większego to odrazu ksztuszenie, prychanie dławienie ... także biszkopta czy inne stale pokarmy to bym się bała dać w rączke:sorry2: robi użytek z tych swoich 4 zębów tylko do gryzienia swoich paluchów.

Czyli uważacie że takie gotowane przeze mnie obiady może już powoli próbować nawet jeśli je mocno przyprawiam (ja i M lubimy na ostro :-D, generalnie dobrze doprawione rzeczy - używam raczej ziół, unikam glutaminianów i polepszaczy smaku i soli właśnie)

Generalnie z jedzeniem nie ma problemu, rąbie co mu tylko dam. Najlepsze oczywiście jest zajadanie flipsów trzymanych samodzielnie (najśmieszniejszę w tym jest oglądanie - ja wyłuskuję z zaciśniętej piąstki reszte flipsa :-D:-D)
 
Ostatnia edycja:
Ypra ja na noc daje mleczko mm z kleikiem ryzowym jak Bra
Zelka ja tez sie troche boje dac malemu cos do raczki tak zeby zjadl sam bo jak dostaje np. biszkopta to wklada sobie calego do buzi :szok: a jezeli chodzi o dorosle jedzonko to powoli zaczynam dawac mu wszystko do sprobowania na razie po troszeczku.
 
fakt, że tez obawiam sie podawac małej niektóre rzeczy. ostatnio miałam cyrk z chrupkiem, który przykleił sie do podniebienia, albo sporym kawałkiem jabłuszka, które musiałam jej wyjmować z buźki.
 
Franek zajadał gołąbkowy farsz, barszczyk i biszkopt z placka:tak: rybą wzgardził:sorry2:
Żelka jak doprawisz ziołami myślę, że spoko możesz częstować zębacza:tak:, byleby nie było ostre i smażone

Fakt ja też się boję czasem, że się zakrztusi, ale znowu przegapić moment podawania posiłków o bardziej stałej konsystencji to nie dobrze:no:
 
Mój bąbel próbował już barszczu, drożdżówki, różne rzeczy po troszku daję mu do spróbowania i też się boję zakrztuszenia. Do rączki daję mu tylko chrupki kukurydziane i marchewkę (której nie pogryzie, nawet nie ugryzie ale ma zajęcie ;)) Na jabłuszko czy biszkopta jeszcze się nie odważyłam. Ogólnie mój Kuba chętnie sięga po nowe smaki i domaga się jeśli ja coś jem, więc daję mu chociaż polizać. :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry