reklama

Karmienie

reklama
Zastawialam sie czy papka czy soczek. Gdzies mi sie omsknelo ze wprowadza sie najpierw jabluszko, potem marchew, dynia czy slodki ziemniak itd. No i z tego co pamietam z Aleksem to marchew czasem uczula i moze to wylezc sporo pozniej, dlatego wszelkie nowosci wprowadza sie w odstepie 2 tyg. zeby wiedziec w razie czego co uczula i co odstawic zeby za jakas chwile sprobowac ponownie.Ja raczej poczekam do 6 mies, tak jak z Aleksem, ale znam dziewczyny co dawaly predzej i wszystko bylo ok. :)
 

ja np z Vi robiłam tak ze na poszcątku 4 msc wprowadziłam jej kaszkę ryżową i rozrabiałam ją z mlekiem modyf. i stopniowo dawałam coraz więcej kaszki a mniej mleka aż jadła samą butlę
i dawałam też jej chlebek do gryzienia i ziemniaczki a pod koniec 4 miesiaca dałam jej pierwszą porcję marcheweczki , zaczynając od 1 łyżki bo nie chciała jeść:-p
później kupiłam inne różne obiadki dla 4 miesięcznych dzieci i dawałam do spróbowania inne

nie miała po niczym alergii i wcinała wszystko
najbardziej lubiła cukinię z kalafiorkiem :-) (u nas takie sie daje 4 miesięcznym dzieciom bo wiem ze w pol kalafior daje się w miarę późno chyba8 msc)

 
Mnie też korci bo to takie radosne dać dziecku coś nowego i patrzeć jak reaguje i zajada :-) Ale mam nieciekawe wspomnienia ze starszą, więc sobie daruję. I nie ukrywam, że wygodniej karmić gdy dziecko już siedzi i w fotelik można wpakować.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry