remeny
mama dwóch łobuziaków :)
U nas była potrzebna, co prawda miałam dużo mleka ale zdarzały sie kryzysy i wtedy herbatka pomagała. Pierwszy poważniejszy kryzys laktacyjny to chyba koło 6 tygodnia (poprawcie mnie jak sie mylę), maluch ma wtedy skok wzrostowy i zazwyczaj wsuwa jak szalony, piersi musza sie przyzwyczaić do większego zapotrzebowania i zazwyczaj wtedy przydaje się herbatka. Później też tak bywa.

) i nawet lepiej żeby to maluch wysysał a nie laktator. Myślę że nie ma sensu dokarmiac malca w szpitalu, zwłaszcza że jak poje sobie z butli to już na pewno nie złapie cyca, bo i po co?