Malgosiu rozumiem Cie doskonale ..... ja lezalam 5 dni w szpitalu i ludzilam sie ze w piatek bedzie wszystko ok.... najgorszy jednak byl placz mojego meza .... jest silnym, a przynajmniej stara sie byc przy mnie .... nie wytrzymal ... dzisiaj wiem ze jestem mamą nienarodzonego dziecka- aniolka .... kochanie musisz byc dzielna, napewno zadajesz sobie 1000 pytan " dlaczego?"," co ja takiego zrobilam?", "kto zawinil?" itd ... laczę sie z Toba w bolu i zalu ..... jesli chodzi o antybiotyki to radze isc do ginekologa i poprosic o przepisanie ich , z tego co wiem po poronieniu najszybciej dochodzi do zakazen i antybiotyki sa wskazane .... pozdrawiam
Jesli masz ochote porozmawiac to napisz do mnie na GG :1594305