reklama

Klub ANTY-TEŚĆ(owa)

reklama
jakiż piękny wątek :)
oczywiście jak wcześniej pisałam szanowne panie prezeski proszę o dopisanie na listę członkowską :)

o szczegółach napiszę innym razem ale dodam że moja "kofana" także widziała Tomusia aż 3 razy od urodzenia ( pierwszy w szpitalu, drugi my byliśmy u nich, trzeci na weselu siostry mojego męża) ech i oczywiście jeszcze nigdy w zyciu od niej nic nie dostał jeszcze

aż o zgrozo nie wiem jak to będzie w sobotę, może jakoś uda sie przetrwac imprezkę w jej towarzystwie :)


Moja i tak Twoją przebija :P Mój ma prawie 6 miesięcy i 4 razy go widziała... Jak się urodził myliła jego imię...
 
one w każdym temacie tworzą własne reguły gry i jeszcze by chciały, żeby te reguły cały świat zrozumiał

jak ja o mojej t pomyślę, to już jestem wnerwioona, musze coś z tym zrobić bo się tylko niepotrzebnie stresuję
 
buhahaha sie usmiałam z tego chińczyka ja pitole :-D



A moja pseudo tesciowa tylko *******i mojemu D.jak oan teskni i czemu nie przyjedziemy do niej, mi to tego ie powie jedza jedna, bo jakby sprobowała to ja juz bym ja ustawiła do pionu. Teraz powiedziala mojemu D oczywiscie nie mi,zebym nagrla na plye zdjecia jakies małego, juz ja jej nagram, wszystkie tylko takie na ktorych on jest ze mna hehe,ciekawe co powie jedza stara !
 
Do klubu niestety nie dołączę, bo moja teściowa nie jest taka zła. Oczywiście czasem mnie denerwuje i jest upierdliwa, ale mój mąż potrafi jej dogadać, że ma się nie wtrącać i dzięki temu jest spokój :-)

Najgorsze jest to, że za jakiś czas ktoś o nas założy taki wątek ;-) heh
 
Też do Was nie dołączę mimo że teściowa potrafi mnie nieźle wkurzyć, jednak to mama mojego męża i muszę zacisnąć zęby, sama nie chciałabym żeby on był w takim klubie. Mam nadzieje, że za kilkanaście lat moja synowa nie dołączy do takiego klubu :-)

Co nie zmienia faktu, że sobie Was tu poczytam :-D
 
Wczorajszy sms mojej teściowej do mojego męża: "Módlcie się! Padnijcie na kolana i módlcie się! Babcia ma jutro operację i tylko Bóg może jej pomóc". No i proszę, nie jest moher?? :D
Ale nic nie przebije jej podejścia do wychowania najmłodszego syna. Sytuacja ma się tak: mąż ma brata, w momencie owego zdarzenia miał on lat ok. 14. Teść czasami zachowuje się dosyć dziwnie (ale jeszcze w normie), dlatego teściowa uznała, że nie nadaje się on do wychowywania Dareczka. I leci z tym do mojego męża (wtedy jeszcze narzeczonego) i mówi: "Artur, ty mi musisz pomóc wychować Darka. Ty wiesz, że on nie ma żadnego wzorca, że on mnie nie szanuje, musisz go wychować, bo od tego jesteś jego bratem". Ja nie wiem, czy ominęłam jakąś lekcję czy coś, ale od kiedy brat jest do wychowywania?? Tak mnie to wkur***o że szok... Babcią to my mamy się zajmować, Darka wychowywać i co jeszcze?? Może jej obiadki wozić przez pół miasta?? :/ To już prędzej tej babci bym woziła, no doprawdy...

athena Ale Ty jesteś zła :D Taaaka intryga :D Co sobie siostra pomyśli :D Nie no, ale niektórzy to mają tupet...
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry