reklama

Klub ANTY-TEŚĆ(owa)

reklama
jak tylko zaglądnę na ten wątek od razu mi się humor poprawia :)

a co do tego jakimi my będziemy teściowymi to wiele zależy od nas samych, ja mam nadzieję że taka nie będę i zrobię wszystko
np. moja mama także mogła by zapisać się do tego klubu a sama jest zaj....tą teściową i mój mąż ją uwielbia, czasami mam wrażenie ze ma o wiele lepszy kontakt z moja mamą niż ze swoją

przez kilka lat w stosunku do byłej narzeczonej mojego brata także była ok
 
Ostatnia edycja:
jak tylko zaglądnę na ten wątek od razu mi się humor poprawia :)

a co do tego jakimi my będziemy teściowymi to wiele zależy od nas samych, ja mam nadzieję że taka nie będę i zrobię wszystko
np. moja mama także mogła by zapisać się do tego klubu a sama jest zaj....tą teściową i mój mąż ją uwielbia, czasami mam wrażenie ze ma o wiele lepszy kontakt z moja mamą niż ze swoją

przez kilka lat w stosunku do byłej narzeczonej mojego brata także była ok
mój B tez woli z moją mamą pogadac niż ze swoją, prawie wcale się z nią nie spotyka
 
Ale coś takiego jest, że to zawsze mamusia synusia jest taka upierdliwa. W stosunku odwrotnym mało który facet tak naprawdę narzeka na swoją teściową. Że się trochę miesza, to fakt, ale nie z takich powodów, że zła kobieta zabrała mi syna, to niech teraz cierpi. Ja np myślę, że moja mama jest czasem troszkę upierdliwa, bo to źle przy dziecku, tamto itd, ale mój mąż też ma z nią kontakt lepszy, niż ze swoją matką obecnie. Co mnie jakoś nie dziwi, bo z nią się nie da kontaktować w żadnym znanym ludzkości języku. Tu może pomóc tylko inwazja kosmitów.
 
Witam!
I poprosze o zapisanie do klubu;-)
Na szczescie mam tesciowa daleko ale jak przyjedzie to nie na godzine tylko na kilka tygodni - sama nie wiem co lepsze:szok:
ja mam wrazenie, ze ona teraz dobra mina nadrabia to jaka matka byla (zostawila mojego M jak mial 16 lat pod opieka 18-letniej siostry i wyjechala mieszkac ze swoim facetem 200km dalej - tescie sa po rozwodzie) - oczywiscie juz nie jest z tym facetem, bo sie za biedny okazal i potem wyjechala do Wloch do pracy i wyszla tam za maz za dziadka w wieku swojej matki (czego sie nie robi dla kasy) - a wiem, ze to dla kasy bo przed naszym slubem powiedziala, ze dobrze, zeby ten jej maz pozyl jeszcze 5 lat to po nim rente dostanie a tak nic
a co do imienia - kiedys opiekowala sie przez rok mala dziewczynka o imieniu Julka i tak mowila do mojej Michaliny jak sie urodzila:szok: ja rozumiem, ze mozna sie pomylic raz ale caly czas
a po porodzie w Polsce byla tylko raz przez miesiac (zawsze jak przyjezdza to mieszka u siostry M, czyli w swoim starym mieszkaniu) i wtedy odwiedzila Miśkę 3 razy - odleglosc to ok. 10 km, a teraz od sierpnia wiedziala, ze chrzciny beda 3 pazdziernika to sie obudzila 4 dni przed chrzcinami, ze juz nie ma biletow na autobus z Wloch do Polski i nie przyjechala
no a jak bylam w pierwszej ciazy i ja starcilam to powiedziala mi, ze to dlatego, ze duzo pracowalam (a powodem obumarcia plodu byl zespol antyfofolipidowy) - tego jej nigdy nie zapomne bo poczucie winy meczylo mnie az do zajscia w kolejna ciaze i postawienia diagnozy

no i mam nadzieje ze bede kiedys lepsza tesciowa;-)
 
moja tesciowa nie jest z tych najgorszych, ma tylko dwie wady : skapstwo i wscibstwo. wscibstwo denerwuje bardzo, ale ze skapstwa to mozna czasem boki zbic jakie groteskowe historie...
eagle : tez ten watek uwazam za super, mozna sie wlasnie posmiac, zdystansowac!
a powiem wam, ze to wcale niekoniecznie tak bedzie ze tez bedziemy tesciowymi i to takimi samymi jak nasze!!! moja mama jest tesciowa, i to nie przez corke gdzie kontakty sa lepsze, ale przez syna!!! czyli niby SZWAGIERKA zabrala jej synka i miedzy nimi powinny byc styki. a ona jest super tesciowa, i to slowa, ktore wypowiedziala synowa we wlasnej osobie. bo ona sie nie miesza w decyzje, zrozumiala ze syn dorosl, zalozyl rodzine i naparwde jest typem cool, do niczego sie nie miesza, pomoze jak potrzeba, ale syna i szwagietrke traktuje jak doroslych, zdolnych do podjecia decyzji... do wychowaywania dziecka nie miesza sie w ogole, cieszy sie po prostu jak ma go na wakacje!
 
Moja i tak Twoją przebija :P Mój ma prawie 6 miesięcy i 4 razy go widziała... Jak się urodził myliła jego imię...
to chyba ja mam najlepsza tesciowa- nie znam jej, nigdy jej nie spotkalam
zyje sobie w moim miescie ale jest schorowana dziwaczka zamknieta w swoim swiecie
na mojego syna mowi Iwan i kaze sie nazywac matrioszka
smieje sie ze tak naprawde to mam zlota tesciowa bo w nic sie nie miesza i daje nam spokoj
choc ostatnio przebakiwala cos o tym ze chce mnie poznac (po prawie 4 latach malzenstwa)
 
reklama
to chyba ja mam najlepsza tesciowa- nie znam jej, nigdy jej nie spotkalam
zyje sobie w moim miescie ale jest schorowana dziwaczka zamknieta w swoim swiecie
na mojego syna mowi Iwan i kaze sie nazywac matrioszka
smieje sie ze tak naprawde to mam zlota tesciowa bo w nic sie nie miesza i daje nam spokoj
choc ostatnio przebakiwala cos o tym ze chce mnie poznac (po prawie 4 latach malzenstwa)


hehe zazdroszczę:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry