Bardzo ci współczuje, na szczęście wiesz o tym uczuleniu i możesz reagować w razie czego. Czy dziecko się jakoś szczepi czy odczula na tej jad, aby w razie ukąszenia nie było takiej reakcji?
Moja mała kaczuszka skończyła 9 miesięcy i równiez udałam się do alergologa, gdyż od ok 3 miesięcy ma zaczerwienione policzki, ostatnio aż popękane, Ja to troszkę zbagatelizowałam, bo uważałam, ze prawie każdy dzieciaczek na coś uczulony teraz i że wyrośnie, ale skóra na buźce zaczęła wyglądać źle , no i pod brodą wyskoczyły krostki i mały zaczął się drapać. lekarz stwierdził skazę białkową, ale powiedział, ze jeszcze nie ma tragedii, no ale trzeba leczyć. Mały pije bebilon pepti już tydzień, dostał jrople ZADITEN na 2 m-ce (mają objawy uboczne w postaci bezsenności rozdrażnienia i inne,ale po obserwacji zobaczymy, czy będzi epo nich poprawa), do tego przepisał maść ze sterydem, aby stosować 2 razy w tyg. Jeszcze nie użyłam tej maści, boje się, spróbuje najpierw dietę i kremy , które używałam do tej pory. Bardzo sobie chwalę krem z serii SKIN-CAP, nie wiem czy dostępny w aptekach bo jest to krem francuski, ja go kupuję za granicą, znalazłam go w necie i chyba można zamówić przez inernet, bardzo ładnie leczy skórę. Od 2 miesiąca życia smarowałam tym kremem całe ciało małego i wszystko pięknie schodziło, potem krem się skończył i pojawił się problem z policzkami. Teraz mam go spowrotem i próbuje ratować te policzki, są już gładkie i tylko troszkę zaczerwienione, widze, że dobre efekty przynosi też linomag na buźkę
Moja mała kaczuszka skończyła 9 miesięcy i równiez udałam się do alergologa, gdyż od ok 3 miesięcy ma zaczerwienione policzki, ostatnio aż popękane, Ja to troszkę zbagatelizowałam, bo uważałam, ze prawie każdy dzieciaczek na coś uczulony teraz i że wyrośnie, ale skóra na buźce zaczęła wyglądać źle , no i pod brodą wyskoczyły krostki i mały zaczął się drapać. lekarz stwierdził skazę białkową, ale powiedział, ze jeszcze nie ma tragedii, no ale trzeba leczyć. Mały pije bebilon pepti już tydzień, dostał jrople ZADITEN na 2 m-ce (mają objawy uboczne w postaci bezsenności rozdrażnienia i inne,ale po obserwacji zobaczymy, czy będzi epo nich poprawa), do tego przepisał maść ze sterydem, aby stosować 2 razy w tyg. Jeszcze nie użyłam tej maści, boje się, spróbuje najpierw dietę i kremy , które używałam do tej pory. Bardzo sobie chwalę krem z serii SKIN-CAP, nie wiem czy dostępny w aptekach bo jest to krem francuski, ja go kupuję za granicą, znalazłam go w necie i chyba można zamówić przez inernet, bardzo ładnie leczy skórę. Od 2 miesiąca życia smarowałam tym kremem całe ciało małego i wszystko pięknie schodziło, potem krem się skończył i pojawił się problem z policzkami. Teraz mam go spowrotem i próbuje ratować te policzki, są już gładkie i tylko troszkę zaczerwienione, widze, że dobre efekty przynosi też linomag na buźkę
Zawołałam go prywatnie gdy mała miała taki właśnie kaszel, dał skierowanie do alergologa, testy skórne wykazały uczulenie na dorsza i nikiel. A ja podejrzewałam mleko... Claritine i flixonase - w moim odczuciu nic nie pomogło. Dusiła sie tak średnio 3-4x/tydz. zawsze po położeniu spać. Potem do kataru cieknącego dołączył ropny, i tak w kółko. Lekarz patrzył na mnie jak na idiotkę gdy DOMAGAŁAM się dodatkowych badań np zatok albo testów z krwi. Potem przerósł 3 migdał. W międzyczasie 2x zapalenie ucha i zatok. Obserwowaliśmy go przez 5 miesięcy i testowaliśmy coraz to nowe leki p. alergiczne. W końcu Maja miała w nocy takie bezdechy, że ja ze strachu nie mogłam spać... Migdał usunięty 13 grudnia 2009. Miałam nadzieję, że to koniec problemów... Katar ropny miała już w dniu wyjścia ze szpitala, od tamtej pory ma już 3raz, ten trwa prawie 3 tygodnie i nawet inhalacje nam nie pomagają. Na piątek umówiłam się z nią do pulmonologa i alergologa w jednym w Szczecinie. Już przy rozmowie tel. stwierdził, że ma zajęte zatoki i że zapewne jest tam jakiś "przyjaciel". Prawdopodobnie będzie miała płukanie zatok. Boję się potwornie, ale chyba nie mam wyjścia.
. Nie mogę patrzeć jak one się męczą...