Warto by było odświeżyć watek, bo bardzo ciekawy :-)
Chyba każda mama, a szczególnie ta, która siedzi całymi dniami w domu, marzy o takich regularnych spotkaniach...
A ja w padłam na jeszcze inny pomysł, może trochę szalony i wydawałoby się nie do zrealizowania.
W połowie roku do żłobka dziecka się nie zapisze, na nianię nie stać, a chciałoby się trochę grosza zarobić/dorobić. Moja Julcia jest coraz starsza i ma coraz większe potrzeby, a od jakiegoś czasu jest zafascynowana innymi dziećmi i bardzo do nich lgnie (bardzo mi zależy na spełnianiu jej potrzeb). No i chciałabym się dołożyć do budżetu domowego.
Co Wy na to na wspólną pomoc? Powiedzmy jedna mama w jednym miesiącu pracuje, a druga siedzi z dzieciaczkami? I na zmianę? Oczywiście to zależy od pracy i ustaleń między mamami.
A może zrobić taki klub mam działający na podobnych zasadach, tylko w większym gronie i z własnym lokalem?