Lenulka
Lutowa Mama 2007
Dzisiaj dał pierwszy raz deserek z łyżeczki :-)
. Był ubaw, Lenka cała umorusana
:-), istne szaleństwo, ale najważniejsze że córeczce się podobało, że jabłuszko trochę w nosku, trochę na włosach, że sama w jakims momencie jadła bo tata nie mógł zapanować nad dwoma malutkimi rączkami 




. Był ubaw, Lenka cała umorusana
:-), istne szaleństwo, ale najważniejsze że córeczce się podobało, że jabłuszko trochę w nosku, trochę na włosach, że sama w jakims momencie jadła bo tata nie mógł zapanować nad dwoma malutkimi rączkami 




zreszta chyba zostalo to po moich pierwszych dniach po porodzie. szwy mnie ciagnely przy przewijaniu wiec musial radzic sobie sam
ale to fakt ze jak widzi "cos grubszego" to chetie mi mala oddaje
wstyd dla ojca półrocznego dziecka, ze nie umie pieluchy obsłużyć 
;-) No ale ja doszłam po kilku tygodniach do takiej wprawy, że jemu już ciężko mnie dogonić;-)