karolina77
mamy lutowe'07 Zadomowiona(y)
I znów dostaję kwiaty bez okazji:-)
Super. Niektore to maja szczescie.

Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
I znów dostaję kwiaty bez okazji:-)


a teraz to nawet na rocznice nie dostałam 

Zapomniał chyba, że kwiaty nadal rosną po to by je dawać...Mój praktyczny maż zakupił mi z tej okazji cement na wylewki w domu...chociaż by sie nie odzywał....






Czekam, kiedy zauważy, ze jestem zmęczona i też mam kilka swoich spraw do załatwienia...mama nadzieje, ze nie zauważy tego za późno...


Co do kwiatów a raczej ich braku to niestety kwestia złego wychowania. Oczywiście jak mamusia czy tatuś nie nauczyli, to na przeszkodzie nic nie stoi, żeby się nauczyć samemu jak się jest dorosłym, ale niektórzy sa bardzo oporni na naukę. Nawet jak jest kiepsko finansowo, bo wiadomo, że budowa pochłania sporo kasy, to można przecież kupić choć symboliczną różyczkę za 3 zł lub nazbierać polnych kwiatów jeśli pora roku na to pozwala.
nawet wstążkę ładną zawsze da
a wcześniej zanim mieszkaliśmy razem to albo kupował albo bez okazji nazbierał na działce ;-) i zawsze bardziej wolałam te narwane przez niego :-) teraz dawno nie dostałam bo ostatnio chyba w lipcu bukiecik działkowy 
Mysia, na to, że facet zauważy, że jesteś zmęczona to bym nie liczyła. Są co prawda jednostki, które potrafią wyczuć sytuację, ale generalnie facetowi trzeba mówić wszystko, co się czuje. Sygnalizuj często bez pretensji głosie, że jesteś zmęczona, albo, że chętnie wyszłabyś tam i tam.
Co do kwiatów a raczej ich braku to niestety kwestia złego wychowania. Oczywiście jak mamusia czy tatuś nie nauczyli, to na przeszkodzie nic nie stoi, żeby się nauczyć samemu jak się jest dorosłym, ale niektórzy sa bardzo oporni na naukę. Nawet jak jest kiepsko finansowo, bo wiadomo, że budowa pochłania sporo kasy, to można przecież kupić choć symboliczną różyczkę za 3 zł lub nazbierać polnych kwiatów jeśli pora roku na to pozwala.


to chyba widzi, ze jestem zmęczona..ale on chyba uważa, ze to tak ma być...nawet jak mówię, ze jestem to on - "a co ty myślisz, że ja nie jestem..."




A o kwiatach to chyba tam nigdy nie było mowy, wiec gdyby nie 5 lat spędzonych na studiach nic by sie nie nauczył, bo tam zaprzyjaźnił sie z chłopakiem, który jest z zupełnie innej rodziny i on wiele rzeczy mu "pokazał"....A to, ze nie kupuje, to nie kwestia braku pieniędzy, tylko właśnie wyobraźni...zaraz po studiach jeszcze pamiętał co nie co, ale im dalej tym gorzej...:-
przy malej pomaga mi bardzo malutko, nie bylo jeszcze tak ze wyszlam na godzinke czy dwie gdzies sama a Julka byla z tatusiem......ciekawe moze zmieni sie to jak przestane karmic piersia....ach....zobaczymyMysiu, a to "a co ty myślisz, że ja nie jestem..."...znam bardzo dobrzeprzy malej pomaga mi bardzo malutko, nie bylo jeszcze tak ze wyszlam na godzinke czy dwie gdzies sama a Julka byla z tatusiem......ciekawe moze zmieni sie to jak przestane karmic piersia....ach....zobaczymy
nieraz ma na raz po 30 obiadów do zrobienia w ciągu godziny
i wszystko robi od ręki a najgorzej ma jak każdy zamówi co innego
a jest sam i wraca padnięty ;-) no ale bywają takie dni ze ciągle mi pisze smsy że ma luz w pracy więc wtedy to już go gonie do roboty ;-)no i u nas też kwestia tego że wychodzi do pracy o 10.30 a wraca o 19.30 w tym czasie jak jest to mała śpi a po 19.30 to jest wykąpana i ją ide usypać 
i zdecydowanie bardziej woli posprzątac pokoje niż byc z nią jak marudzi 
Ja też ale takie z pola.I znów dostaję kwiaty bez okazji:-)
