reklama

Kochany mężuś

Mój przez weekend był chory w sobote został w domku i jego obecnosc na nic sie zdała bo i tak cały czas małą sie zajmowałam na 40 min z nia został jak do sklepu pojechałam a potem usłyszałam ze on myślał że ona śpi cały dzień ;) dzis chociaz jedzie po zakupy!
 
reklama
Zostawiłam chłopa na cały dzień z dzieckiem, pojechałam na uczelnię, bo koniec bliski i trzeba się pokazać ;D. Kupiłam na wszelki wypadek Bebilon Pepti, jakby mleka zabrakło. Wyła mu cały dzień ( a on biedak myślał, ze ja przesadzam jak mówię, ze jest baaardzo absorbująca :D). Mleko się skończyło,ale tak się bał, ze po sztucznym dostanie jakichś sensacji i nie przestanie już w ogóle płakać, ze jakbym wcześniej nie wróciła, to wszedł by z nią na wykład do karmienia :) ::) ::) ::). Nigdzie wyjść nie można na dłużej...
 
Już nawet wstyd wspomnieć, że jak wczoraj wróciam, to mieszkanie nie do poznania. W sensie negatywnym oczywiście. Cały dzień będę usuwać ślady męskiej opieki nad dzieckiem. Obiadu tez nie ugotował... >:( A podobno zajmowanie się Maleństwem to czysta , chciałoby sie rzec, metafizyczna wprost przyjemność ;D. Muszą częściej sami zostawać. :)


 
A ja w sobotęi dzisiaj cały dzień sama z dziećmi - niby normalka, ale z wiatrówką Matiego nie do przeżycia. Nie daje wysmarować a zsypany cały. No i Iga jak wyczuje ze go smaruje to zaczyna wycie - no i jak tu sie rozdwoić? Madzia rzeczywiscie "czysta przeyjemność". No i takie będą najbliższe 2 - 3 tygodnie. Jak nie zeswiruje to bedzie dobrze.
 
Ja sie zapomniałam pochwalić, jaki mi mąż uroczy komplement wczoraj zafundował.

Cytuję: " Ależ ty masz fajny zadek, nawet lepszy niż Basia od nas z księgowości !"


Mam się cieszyć...???
 
reklama
Madzia_S pisze:
Ja sie zapomniałam pochwalić, jaki mi mąż uroczy komplement wczoraj zafundował.

Cytuję: " Ależ ty masz fajny zadek, nawet lepszy niż Basia od nas z księgowości !"


Mam się cieszyć...???

Pierwsza część to KOMPLEMENT :), a druga- noooo niewiem jak to odczytać, ale ważne że lepszy, a nie gorszy ;) :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry