A mnie przeszedl ogolny dol i od razu sobie przypomnialam kilka fajnych i milych rzeczy :-)
Np. : jeszcze ani raz nie kapalam malej :-) To dzialka tatusia :-)
jedzonko (sniadanko ) zazwyczaj robi :-)
I tony herbat, ziolek i innego mokrego talatajstwa :-)
i dal mi kaske wczoraj, zebym sobie cosik kupila na poprawe nastyroju :-)
I wychodzi na to, ze rzeczywiscie mozna byc niesprawiedliwym i oceniac innych nie po tym, jacy sa, ale jaki sie ma nastroj :-)
Aaaaaa mam pozwolenie od gina ;-) Zobaczymy, co z tego wyniknie ;-)