Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
brawo Kalrolla, brawo... lepiej od razu powiedz ze to Twoja wina bo jak powiesz ze źle przymocował to nie doczekasz się juz nigdy przytwierdzenia czegokolwiek do ściany
;D ;D ;D gdyby moj malz powiedzial "wieczorem", to byloby wieczorem za jakies.... pol roku. tyle standardowo czeka sie na wykonanie uslugi :laugh: :laugh: :laugh: :
Karolla - teraz sprawa gniazdka będzie sobie znowu dojrzewać
A u mnie jest odwrotnie - to ja się zawsznie nie mogę do działania zmobilizować, a mój małż to wysiedzieć nie może jak ma coś do zrobienia. Oczywiście nie mówię tu o sprzątniu, nie, nie. Ale jak np. MUSI umyć auto (co po prostu kocha) to nie ma zmiłuj. W zeszłą sobote spóźniliśmy się do znajomych o godzinę PRZEZ TO. I on nie rozumiał daczego jestem wściekła. Przecież musiał skończyć to ważne niecierpiące zwłoki zadanie. NO!
Karolla, u nas też jedno nagminnie wypadało, mąż poprawiał a ono wypadało, aż sama się za nie wzięłam i juz nie wypada ;D ;D ;D ;D
A krzesełko Iguni też sama zkręciłam bo mąż był w pracy ;D ;D ;D ;D