tak mnie naszło jak popatrzyłam na zdjęcie Oli jak była tuż po urodzeniu i na Wasze maluchy i przypomniałam sobie jak rok temu czekałyśmy na narodziny naszych krasnali....o matko jak ten czas szybko leci, szok normalnie, rok temu siedziałam juz w domku i się taczałam po pokojach bo o szybszym chodzeniu mowy nie było tak mi się wszystko rozchodziło
)))) a teraz???? biegam jak szalona za Olą i zastanawiam się jak to możliwe,że ona tak szybko się zmienia i podziwiam,że taką mądralińską córkę udało mi się mieć na własność
)))) hehehehe
