Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Zjadłam szarlotkę...to znaczy trzy kawałeczki...o dwa za duzo...mniamusna.
Agak jak tam twoje biedy? Zdrowe?
Gosik brzuszek musi być śliczniutki, co? Kopie maluch?
Żużaku widziałam twoje hafty na stronce...uzupełnij ją wiosennymi zdjatkami. ja też zabieram się za Jonatana na Dzieciaczkach, żeby uaktualnić.
Wyjrzałam przez okno saloniku i zrobiłam zdjątko.
oto one,
To białe coś nazywa sie tawuła, ale moja mama woła na nia boże drzewko. Ładne, co?
Mam dzis duuzo planów, zobaczymy co wyjdzie.
Wczoraj do 23 czytałam ostatni kontynent Pratchetta. Nie przepadam za Rincewindem, ale spodobalo mi sie polskie tłumaczenie " no problem" na nie ma zmartwienia i to, jak wymachiwał skorpionem.
I aborygeni mówiący spoko kolo.
Zdecydowanie jednak wole mgliste i melancholijne klimaty Vimesa i spółki.
kalina no i znasz już historie owcokrada
Boże drzewko tez znam, pod ta nazwa własnie... złoty deszcz (forsycja)....migdałek.....to beda ozdoby mojego ogrodu.... i iglaczki pachnace lasem
Fajny ten owcokrad, ale jakos niespójnie mi sie czytało. kto to przyglądał się z wodnej dziury Rincewindowi? Skąd magowie wzieli się w jaskinii? Kim był czarny stwórca malujący patykiem? Zbyt rwące się wątki. I ta pani Whitlow...ble.różowy sen amatora pasztetów.
Porównując z genialnym Na glinianych nogach słabe. Podobno najlepsza jest Prawda, ale jeszcze jej nie przetłumaczono na polski.
Dobre, dobre.
A potem bigosik.
Co do kapusty, to kiedy rodziłam 11 lat temu w gigancie, jedna dziewoja miała mleczny zator i zdezorientowanemu męzowi kazała kapusty przynieśc na okłady...i przyniósł główke wielkości piłki noznej. Polożyła tę główke na szafce obok łożka i cały obchód mial ubaw. Panie bigosik tu gotują? Pytał sie grzecznie ordynator. ;D