Shoomna, fajna jestes przesadzarka. Byłby z ciebie dobry ogrodnik, he, he. ;D bo przesadzasz, rozumiesz.
Minia, jestem specjalistka od alergii mlecznych. Wszyscy moi trzej panowie mieli/maja alergie na krowie białko. dwaj starsi wyrosli w wieku ok 3 lat, minęło im jak reka odjął. Ten najmniejszy nie wiem...ma najostrzejsza postać. Pojawia sie krew w kale, jesli ja zjem cos krowiego, tamci mieli tylko wysypke i czerwone policzki, także strupki podobne do ciemieniuszki i sucha skórę.
Co robiłam? Karmiłam kozim mlekiem. Nutramigen, sojowe, wszystkiego próbowałam, efekt taki jak u ciebie, ryk. Może gdybym trzymała na głodzie, mały by się złamał, ale nie mam serca...Półroczne dziecko to juz mozna różnościami karmić. Ściagam tez swoje, dodaje do kleiku ryżowego lub pszennego, do tego kozie...mroże kozie w porcjach i codizeń daję jedna butklę, np na noc. karmie tez zupkami, miksuję marchew z ziemniakiem, jabłka wcina, chrupkli...i piers w nieograniczonych ilościach. Sama ·ykam wapno z muszli ostryg, żeby nie mieć niedoborów.
jesli stolec jest sluzowaty, pojawiają się w nim jakby krwawe nitki, policzki dziecko ma czerwone, jakby z popękanymi naczynkami, drobna wysypka na brzuszku, w pachwinkach, pod kolanami, łokciami...najpewniej na mleko. Ale polecam ci dobrego pediatrę ze specjalnościa alergologa...ja mam takiego, napewno znajdziesz. Nieleczona postać alergii lubi obciązyć wątrobe i bieduszkowi może powiększyć się watoba...lepiej nie ryzykować.