Ufff...o 22 trzydzieści wrócilismy z Białegostoku do domu...Jonatan spał w najlepsze w foteliku samochodowym.
Bylismy u pediatry, bo Jonatanowi rozfurczalo sie w płuckach czy krtani, charczał koszmarnie. I wiecie co? Miałas racje, Zużaczku, alergia.!
reakcja alergiczna o podłożu astmopodobnym i to chyba na kozie mleko. Dostalismy fure syropów za przeszlo 70 zł, takie do odkrztuszania, i takie odalergizowujące, i wapno, i witaminy i prikaz, żeby karmić Bebilonem pepti. Wypisała nam na recepte i mam dawac dwa razy na dzien z kaszka, gęste, żeby nie splywalo. Ja tez nie moge pic koziego mleka, a pogorszyłam sprawę jeszcze truskawkami...alergia krzyzowa....Mamy dawac mu zupki na kroliku lub indyku. zużaczku skąd wziąć krolika???
Nie myc nawet mydłem, tylko balneum herbal lub inne emulsje. I dziekowac Bogu codziennie, że jest tak zdrowy jak na wczesniaka. Mówiła, że wczesniaki maja tak delkikatne organizmy, że chorują non stop. jej syn, tez wczęsniak, pierwsze 7 lat zycia chorowal nieustannie...
Będziemu go kurowac chuchac i dmuchac, dobrze, że nie zapalenie płuc lub reflux, bałam sie.
Zmieniając temat, Żużaczku, sto lat. Pocałunki są cząstka szczęścia.Ile tylko chcesz, życze ci.
;D