Mania...kto w dzisiejszych czasach pracuje cale zycie w jednej firmie?Dla mnie to druga praca, moj mąz...dziewczyno, mój mąż w ciagu 12 lat naszego malżeństwa robil nastepujące rzeczy: ścinal drzewa w lesie, robil pustaki, szuflowal żwir, jeździł tirem, był murarzem, blcharzem, stolarzem, dachy kryl, garaże robil, domy z bali, okna, drzwi, teraz meble, w międzyczasie sklep z częściami zakładal, komputery składal...czlowiek orkiestra. Co sie oplacalo, co dawało możliwośc zarobienia na zycie, jedno sie kończyło, robił drugie, ale rak nie załamywał i zaciskal zeby. Mężczyzna musi mieć determinację. Mamy szalne czasy i one lubią eksperymentalne jednostki. ;D
Moj mąz sprzedał kombajn i kupil maszyne do klejenia obramowan na meble, woził piece i za zarobione pieniądze kupili z ojcem maszyne do robienia mebli, nauczyl sie wszystkiego. Ojciec męża ruszył w Stany w wieku 50 lat nie znając języka, Polak który mial go odebrac z lotniska niee zglosil sie i sam biedak z walizką zostal, bez przyjaciol, roboty...6 lat pracowal zaciskająć zęby. Mam zdeterminowanych facetów w rodzinie. I dobrze. Lubie takich, ich kobiety nie musza brać na barki całego świata...
Tylko pól... ;D ;D ;D