reklama

KOLEŻANKI BIAŁOSTOCCZANKI

  • Starter tematu Starter tematu żużaczek
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Z wyslaniem chusty. Juz zaplacilam, podalam twoj adres Gosik, w poniedzialek ma byc wysylka, wiec jeszcze sobie wyprobujesz przed odwietkami, zeby nie bylo, ze ci kota w worku kupilysmy. Co do skladki, dziewczyny to szczegoly podam privatnie, zeby Gosika nie peszyc.
Gosiu, nos zdrowo Zosienke i do zobaczenia w sobote...podaj godzine na ktora( w ta 4 sobote wrzesnia oczywiscie). Mnie pasuje kazda godzina nie za pozna, zeby jeszcze dojecghac te 40 km do bialego...moze byc 16???dziewczyny wypowiedzice sie...16, do 18 posiedzimy, zeby potem wrocic i wykapac nasze pociechy i polozyc spac....
 
Spoko mi 16-ta pasuje :) Mąż już wie że wybywam i nie sądzę żebym wróciła przed 18 do domu. Żadna filozofia wykąpać dzieciaka i spać położyć :) Gosikowi gitary (a raczej skrzypiec ;D) zawracać nie będziemy za długo, ale potem możemy skoczyć np. do "czekoladkowni" :D Co Wy na to?
 
No....na czekoladę wiśniową....wspaniala.
chociaz z bita smietana tez jest rewelacyjna...
Mnie 16 pasuje, wiec doskonale. 27 o 16- widzicie, dogadalysmy sie!!!!!!!!
 
mi pasuje rewelacyjnie. co do czekoladowni to niekoniecznie. Wole Pożegnanie z Afryką. W czekoladowni za duzy tłum jak na moje pojmowanie relaksu i pogaduszek.
 
reklama
Kalina bedzie, Zuzaczek bedzie, Minia bedzie, Mania bedzie, Joasiah bedzie, Anetka bedzie, Agak moze bedzie...6 bab napewno. Fajnie. Ja raczej te czekolady i pozegnania opuszcze, musze dojechac do siebie, a tesciowa nie polozy malucha spac na noc i nie wykapie, dobrze i tak, ze go chce zabawiac. Ale i tak sie zobaczymy. Przywioze cała blache szarlotki. :D
A teraz, uwaga- sensacja.
Rodzina nam sie odnalazla!
Nie wiem, czy wam pisałam, że moja mama pochodzi spod Sandomierza? dziadzius, ojciec mamy, niewiele mówil o rodzinie, w tej samej miejscowości była tylko jego rodzona siostra.reszta sie po wojnie pogubiła, zeszta dziadzius tez na piechote spod lwowa wracal....I oto przez internet, zbawienne medium, odnalazła się zgubiona rodzina!Szukali krewnych do drzewa genealogicznego i znalezli nas. Moj pradziadek mial 3 zony, my idziemy po 3 zonie, a odnalazly sie dzieci i wnuki tej pierwszej zony! dziadzius mial mnostwo rodzenstwa, braci i siostry, nic nie mowil, ::) mieli wspolnego ojca, ale rozne matki, no bomba! Mam mnostwo ciotek, wujkow, stryjecznych braci, w Poznaniu glownie, bo tam po wojnie osiedlili sie. teraz intensywnie wymieniamy drzewa genealo, zdjęcia i fakty z zycia. ;D ;D ;D
Moja siostra stryjeczna studiująca w Poznaniu juz odwiedzila swoja nową babcie, dziadka ( brat dziadziusia, jeszcze zyjący) i ciotki, jest bardzo zbudowana! Fantastycznie! Bajkowa historia!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry