Lidka- ja wylądowałam w szpitalu z podejrzeniem schodzenia wod plodowych. tez mialam wkladki i tez nie wiedzieli...ale usg wykazalo, ze schodzilo mi 6 cm co dwa dni. Powinni ci zrobic usg, stanowczo. Mnie dopompowywano wody plodowe, okropna sprawa, ale po dwoch dniach znowu spadlo...i infekcja byla....zielone wody...a potem calkiem zeszly, w 32 tygodniu ciazy byla cesarka. 11 godzin za pozno- Jonatan mial 1 punkt a ja ciezki uraz.
Tak wiec, kochana, badaj sie, patrz czy nie schodzi- i tego nie da sie zalatac korkiem...mozna dopompowac, ale jesli pecherz plodowy jest niesczelny, nic nie poradzisz.26 tyzien to malo, wg mnie nie powinno ci " ciec'- to dopiero pod koniec, kiedy plod jest duzi i wierci sie okropnie. Jonatan byl duzy jak na wczesniaka, 3 kg , a byl 5 tygodni przed terminem. Moim zdaniem, jesli zrobili ci usg i nie wykazalo ( ale musi byc co dobe, dwie, zeby byla roznica) i jak wkladki nie wykaza, to nie martw sie. Pecherz nie dziala w ciąży za dobrze. :-)