No hej, maniucha, nie krzycz, ja jestem. I wczoraj byłam napisalam, ale mi posta zjadło.:-)
Linka, no jasne, że pamiętamy. ;-)zyczę wszystkiego dobrego w staraniach, będzie dobrze, u nas w rodzinie w tym roku siostra mego męża po 11 latach małżństwa jest w ciąży! Rekord jakiś.Żyzę ci szybciej, uszka do góry. Jak wracam z pracy i zastaję dom w takim stanie jak dziś ( zlew pełen, szczaw na stole, podłodze, czekolada w pościeli, zjedzone wszystko, porozlewane wszystko, w umywalce piasek, na podłodze dwie pary mokrych gatek)- no to jak w tm dowcipie, że jak dzieci są małe, to by się je zjadło, a jak są duże, to się żaluję, że się tego nie zrobiło.:-)
Ide opanowywać dom i proszę bez zachwytów nad kalina- belfrem- dzisiaj kilka ndst postawiłam, jedno dziecie przeze mnie łkało, brrr...
U nas dzisiaj w szkole mundurki rada rodziów wybiera, z tego co widzialam szansę na wybór ma kamizelka w stylu północna Korea, ble.
Taki bury granat. Z Zółtymi przeszyciami.
U nas 30 stopni ciepełka, teściowa szczaw tnie w słoiki dzieci go roznosza wszędzie, balaganik swojski i nawet dziada z babą nie brak.
.