mania78
Fanka BB :)
Mój M. słyszał i widział Mikołaja na USG, niestety tym razem nie może mi towarzyszyć, bo albo jest w pracy albo opiekuje się Mikołajem. Moje wyniki w miarę, muszę jeść produkty z żelazem i na poprawienie odczynu moczu, mogę pić pół szklanki piwka dziennie (można popaść w alkoholizm
). Oczywiście nie powiedział mi tego lekarz tylko położna. On zlecił mi tylko badanie USG i pojawienie się za 2 tyg.
Kupiłam dziś 1,5 kg truskawek, mniam, mniam, jak mówi mój synuś. A propos synusia, Mikołaj wspaniale czuje się u babci, najważniejsze, że jest dziadzio, nic do szczęścia mu nie trzeba. Jutro jadę do rodziców na weekend, potem znów go tam zostawię do Bożego Ciała. Tak naprawdę nie mam kiedy tęsknić, bo codziennie wracam do domu ok. 19-20. Potem jem, sprawdzam i spać o 22, bo padam na nos i znów pobudka o 6.30, itd. itd.
Muszę jeszcze spakować M., bo jutro jedzie na szkolenie do Poznania, sprawdzę, czy rzeczy ma poprasowane.
Żużaczku jakie robi się badania na gronkowiec????? Już i z PSK go dziewczyny wynoszą
. RODZę W HAJNóWCE!!!!
Ufff, Kochane do niedzieli!!!!
). Oczywiście nie powiedział mi tego lekarz tylko położna. On zlecił mi tylko badanie USG i pojawienie się za 2 tyg. Kupiłam dziś 1,5 kg truskawek, mniam, mniam, jak mówi mój synuś. A propos synusia, Mikołaj wspaniale czuje się u babci, najważniejsze, że jest dziadzio, nic do szczęścia mu nie trzeba. Jutro jadę do rodziców na weekend, potem znów go tam zostawię do Bożego Ciała. Tak naprawdę nie mam kiedy tęsknić, bo codziennie wracam do domu ok. 19-20. Potem jem, sprawdzam i spać o 22, bo padam na nos i znów pobudka o 6.30, itd. itd.
Muszę jeszcze spakować M., bo jutro jedzie na szkolenie do Poznania, sprawdzę, czy rzeczy ma poprasowane.
Żużaczku jakie robi się badania na gronkowiec????? Już i z PSK go dziewczyny wynoszą

. RODZę W HAJNóWCE!!!!
Ufff, Kochane do niedzieli!!!!

. Najlepsza była jego reakcja na mnie w piątek. Na początku się uśmiechnął, a jak wzięłam go na ręce, rozpłakał się i uciekał do dziadka. Po jakichś 10 min. jakby klapki odpadły i zaczął mnie całować i tulić się. Cóż za rozkosz! Nie wiem jak niektórzy mogą zostawiać swoje dzieci dziadkom na zawsze
?
. A przecież rodziła w PSK. Jak widać rodzenie w Białymstoku raczej odpada.
Jak już się kłanialiśmy to zobaczyłam wyraz twarzy mojej corki - wstała, buzia w podkówkę, oczy jak pięcio złotówki. Okazało sie potem, że oboje mnie ... nie poznali!