reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

KOLEŻANKI BIAŁOSTOCCZANKI

reklama
Witam
my juz po urlopie,wpadłam poczytac co tam u was ciekawego.teraz mamy drobny remoncik u kuby w pokoju.wiec balagan nie z tej ziemi.jak to wszystko ogarne to zagladne.
pozdrawiamy cieplutko
 
Piekne wakacyjne zdjątka, a przede wszystkim słodziaki z tych Waszych maluchów.
No i "pobalangowałam":happy2:, posiedzieliśmy 3 godzinki i udaliśmy sie na zasłużony odpoczynek, chlapnęłam małą lampke wina rumuńskiego (mniamciu) i odrobinę brandy. Niestety to ostatnie musiałam rozrobić z kompotem, bo po pierwszym łyku myślałam, że zwrócę. A tak chciałam spróbować, bo było to chińskie brandy:rofl2::dull:. Nasi znajomi trochę podróżują i mają wielu znajomych z różnych krajów, więc i trunki też mają różne.
Dziś super aktywny dzień! Może szybciej urodzę:blink:? Rano zakupy, przedłużyły się do 13, potem na lody do Centrum Park. Mikołaj się przespał w samochodzie, więc w domu nie było mowy o jakimkolwiek spaniu, tylko zjadł zupę i pojechaliśmy autobusem do Savony na Legionową na pizzę. Nasz synuś uwielbia jazdę autobusem. Potem mały spacer i do domu, zdążyliśmy wsiąść do autobusu i runęło z nieba jak z wiadra. Wróciliśmy padnięci!
Kupilismy materacyk dla malucha (okazał się za duzy do naszego łóżeczka). Mamy stare łóżeczko i jest trochę mniejsze od standardowego 60x120, więc i kokosowy materac się nie mieści. W ostateczności Mikołajowi dostał się nowy, a dzidzia ma w spadku po starszym bracie. Biedne dziecko, sama byłam najmłodsza i nie znosiłam nosić ciuchów po siostrze:no:.
Wykąpana, wypachniona i zmęczona kładę się do wyrka. Jeszcze tylko kilka stron obowiązkowej lekturki.:nerd:
Miłej nocki!!!!!!:rofl2::rofl2::rofl2:
 
Mania, Ty to masz formę:szok:, podziwiam:-D Dzisiaj Zośka dała czadu, marudziła pół dnia, bo chciała sie bawić z tatusiem, a tatuś musiał popracować i nie miał dla niej czasu. W związku z tym zrobiła strajk głodowy i nie zjadła kolacji, niedawno dopiero udało mi się ją uśpić. Właśnie usiłuję pozbierać do kupy nadszarpniętą psychikę po kilku trudnych godzinach:happy2: a w głowie jeszcze pobrzmiewa dramatyczny jęk dziecięcia. W związku z tym że W. właśnie wrócił z wyprawy po piwo idę odreagować;-) Śpijcie dobrze:tak:
 
heloo
Zośka jest śliczna :) az tak chcialo by sie wysciskac i ucalowac hihi
u nas wsio w porzadku ostatnio bylismy na usg no i nic sie nie zmienilo co do płci
wiec jest dalej dziewczyneczka juz wazaca 1300 takze rozpycha sie pannica
mamy wybrane imie bo Zuzanka spodobalo sie nam i mysle ze takie juz zostanie :)
dziewczyny kiedy my do Kaliny się wybierzemy hę?
 
Joasiu, nareszcie bedzie babeczka, a to wokół same chłopaki sie rodzą. My juz po kafffce. Oj, ja to już chyba do Kalinki nie zawitam, przynajmniej w najkrótyszym czasie:-D. Wczoraj byłam na KTG, małe skurcze mam, czop odchodzi,:szok: więc lada chwila cos może się zacząć:baffled:. Jak tylko pojawiaja się skurcze, mierzę co ile. Na razie siedze w domu.
Wczoraj znów aktywny dzień. Rano do Cerkwi, potem KTG, potem wizyta w Łapach. spotkaliśmy isę z promotorem M. z Mińska, który tam otwierał swoją wystawę. W Białymstoku mała posiadówka w Kabarecie i na zakończenie dnia małe pluskanko na Dojlidach. Oczywiście ja tylko do łydek, ale i to mi ulżyło:-). Do domku wrócilismy prawie o 20. A co jak szaleć to szaleć! :rofl2::rofl2::rofl2:
 
Mania jeszcze tylko 4 dni :-p
Byliście wczoraj w Łapach? Pewnie samochodem ... i nas nie zabraliście ;-) My całą trójką wczoraj zrobiliśmy sobie wyprawę pociągiem do Łap właśnie - koszmar jakiś ... Nigdy więcej !!!
Marta nienawidzi jeździć autobusem, z bardzo prostej przyczyny. Pierwszy raz w życiu jechała z kibicami Jagiellonii więc trudno jej się dziwić, że teraz drze się w niebogłosy wsiadając do mpk-u.
Gosik, Zosinka niezmiennie cudna :-):-):-)
 
No Mania...jeszcze w domu czy już na porodówdce?:-D
Joasiah, ja do Kaliny choćby jutro, tylko transportu nie mam, to jest mój problem. Więc jakby sie ktoś wybierał samochodem i zechciał przygarnąć matkę z dzieckiem to już stoję w progu z Zosią pod pachą i czekam, bo naprawdę chciałabym Kalinę odwiedzić:tak:.
 
reklama
oj babeczki, ja w domu, w domu. Poza tym nie bardzo mi wcześneij rodzić, bo M. odwozi Mikołaja do moich rodziców dopiero w środę, więc dobrze by było by Oluś poczekał jeszcze trochę. Coś mi się ciągle sączy, po woli ale coś ... Czyżby to wody :szok::szok::szok:???????
 
Do góry