Jak Shoomna slusznie zauważyła, w sobote i niedziele na bb jestem tylko ja. I to jest ze wszech miar godne pochwały, odpoczywacie na łonie rodziny, natury, czy innym łonie, bardzo słusznie, bardzo słusznie.
A ja spędziłam niedziele z miłymi gośćmi, bardzo miłymi i niezwykłymi, poznałam pewną mądra i śliczną panieneczkę w wieku Jonatanka, która oczarowała wszystkich wspaniała polszyzna- mówi pełnymi zdaniami, ale jakimi- czapki z głów, matki wszystkie, ona mówi jakby była Andersenką, bajki opowiada, historyjki- anegdotki, opowieści!
Jonatan w szoku jeszcze buzi nie zamknął.:-)
Kobiety górą! Kobiety uzywajạ obydwu połkul do mówienia!
Poza tym jutro idę do pracy. Napewno jesteście spragnione moich relacji na blogu, ale niestety, częstotliwośc napewno spadnie. Minia, uszy do góry, jakieś wieści będą.
Poza tym....jesień....w lasach grzybami pachnie, wrzosy mam już w wiklinowym koszyczku na kominku.....