reklama

KOLEŻANKI BIAŁOSTOCCZANKI

  • Starter tematu Starter tematu żużaczek
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Moje datury nie schowane, nie zmarznięte.
Nic więcej nie pisze, od dwóch dni mam @ i od dwóch dni kosmicznie boli mnie brzuch - efekt - nie podchodzić bez kija.
 
reklama
Wszystkim Maluszkom urodzinowe życzonka, choć spóźnione ale szczere. Jonatanku, Marcelku, Julitko i Magdusiu życzymy Wam STO LAT!!!!!!!
Niestety nie mogę swego M. tak chwlić jak Wy, a szkoda. Ciągle się spieramy jak nie o teściową, to o kasę (ciągle twierdzi, że za dużo wydaję, choć od ponad roku nic sobie nie kupiłam), to o opieke nad dziećmi (wydaje mi się, że go zmuszam do posiedzenia z nimi). Strasznie mi z tego powodu smutno, zaczynam mieć po mału tego wszystkiego dość, ciągłej walki o normalne podejście do rodziny. Co znaczy normalne???? Odpowiedzialne przede wszystkim. Chciałabym kupić jakąś fajną zabawkę małemu, ale on twierdzi, że nie jest potrzebna, bo i tak kupa zabawek wala się między nogami. Dziś oglądalismy foteliki samochodowe, musimy kupić nowy Mikołajowi, taki do 36 kg, bo z tamtego już wyrasta. Niestety znów się pokłóciliśmy, bo mój mężaty chce kupić najtańszy, bo po co, przecież te tańsze są tak samo bezpieczne:wściekła/y:. Brak słów!!!! Pomijam to, że poprzednie foteliki mieliśmy w spadku, więc kasy na nie wydawaliśmy. WRRRRRR! ale jestem zła!
No nareszcie wywaliłam to z siebie. I tak żyje jak w Madrycie, bo ja z maluchami cały czas siedzimy w Czeremsze. Dopada mnie depresja:-(.
Magdalenko, uważaj na siebie!
Jonatanku, życzymy zdrówka!
 
Mania nic tylko chłopu za dobrze. Przykręć mu śrubę (tak jak z kozą i żydem) a spokornieje. No i zastanawiam sie po raz setny. Dla czego to facet ma decydujacy głos? Chcesz kupić zabawkę - kupuj. Uwazasz, że droższy fotelik lepszy? - kupuj. A męzowi potem przez trzy dni serwuj kaszankę i salceson (bo przeciez nie mamy pieniążków, kochanie). na rugi raz zastanowi się zanim cię z wydatków rozliczy.
No i czemu nie kupiłas sobie nic przez cały rok? Umniejszając swoje potrzeby stawiasz sie od razu na przegranym miejscu.
Walczcie dziewuszki o swoje, bo po was będa jeździc jak po łysych kobyłkach:tak::-D:-D. Równouprawnienie równouprawnieniem ale to kobieta jest tą mądrzejszą, piękniejszą i bardziej wartościową istotką...a oni niech sobie walczą...o głos w wyborach....
fangor.jpg



...dalej mam @.....​
 
Wow. Zuzaczku- idź w polityke, masz przekonujące argumenty! lepsze niż Gretkowska.
A u mnie goście- okazali sie orkiestrą symfoniczną! Na 6 osobową rodzinke przywieźli waltornię, puzon, trąbkę,flet, fagot, takie cos dlugie podobne do fletu, ale z grubszym dźwiekiem- i grają! Juz trzecia godzine dajemy czadu! Nawet o sole mio z nimi zagralam na pianinie w ramach wspolpracy ukraińsko-polskiej.
Podoba mi się! I spiewamy na 4 glosy!
Posiedza do poniedzialku.
Schowalam pelargonie ocalałe do piwnicy. Nieodwolalny koniec pieknej jesieni...Lyso...zimno....
 
Mania głowa do góry! Ja mam poczucie, że niektórzy faceci tak odreagowują powiekszenie się rodziny, bo poprstu sie obawiają, że nie podołają. Myśmy tez to przerabiali:happy2: Nie wiadomo co tam jeszcze kochana teściowa szepcze swojemu synusiowi - niestety czasem potrafia dolac oliwy do ognia zamist wyciszyc atmosferę - tez to przerabialiśmy:happy2:Tak patrząc z perspektywy czasu to Mateusz był u nas poszkodowany, bo praktycznie do trzeciego roku życia miał wszystko używane. Ale z drugiej strony wtedy było nam najciężej i mój kochany mężuś tez był dopiero na starcie zawodowym, więc właściwie to sie oboje cieszyliśmy, że możemy mniej wydać i mieć wszystko co potrzebne dla dziecka. A może warto wytłumaczyć mężowi, że lepszy fotelik to właściwie oszczędność, bo przecież Oluś też z niego skorzysta (i to niebawem)?
A co do zabawek:sick: to sie sama wściekłam jak zobaczyłam ile tego mamy kiedy musiałam dom dla malarza przygotować. Nie kupujemy dzieciom - dostają od innych a zbiera się tego niesamowicie duzo:szok:
Żużaczku trzymaj sie dzielnie!
Kalina u nas datury nie zmarzły, bo jeszcze tak zimno nie było, ale też mnie dopada melancholia jesienna, bo rzeczywiście wszystko zaczyna w ogrodzie przymierać:-(

Wczoraj mój mężuś zabrał mnie na ogladanie samochodów!:szok: Wybrał taki dla mnie... tylko pięciodrzwiowy...

Byłam w ciężkim szoku:szok: Ale samochód mnie urzekł - pierwszy raz w zyciu nie musiałam sie schylać do niczego! Wszystko na wysokości rąk! Jak sobie pomyślałam,że malucha nie będe musiła przypinać zgieta, ani schylac sie do niego, a zakupy będe wkładać na wyskości rąk to wymiękłam! Miejsca na wozek że hoho. Nawet na wakacje nie trzeba bagaznika samochodowego instalować:szok:
Mam przmyśleć... ale mąż już powiedzial, żebym sie nie bała bo on najpierw ze mna pojeździ i znów będę sie cieszyć, że mam prawojazdy.... :tak:
Miłego dnia zatem dziewczynki, a ja zaczynam mysleć;-)
 
Wow. Zuzaczku- idź w polityke, masz przekonujące argumenty! lepsze niż Gretkowska.

nie da rady. Ja lubie w dobrym towarzystwie sie obracac. na polityke kicham...a psik. I wolę na BB siedziec.
W dalszym ciągu buzuje we mnie feminizm wojujacy...bo @ nadal entuzjastycznie obecna. :wściekła/y::wściekła/y:
Magdalenka na samochodach sie nie znam. Ale kolor piękny!
 
Jonatana wysypalo od góry do dołu po 3 dniach gorączki..podejrzewam rózyczke, bo ma węzły chlonne jak orzechy i twierdzi, że boli go ucho...wrrr...i katar ma. Na jutro wzielam wolne i zamawiam wizyte domową. Co ciekawe, dawid tez twierdzi, że go boli glowa i ma lekka temperaturke...i starszy syn też...czy to mozliwe, że nasz dom odwiedzil ten miły gośc zakaźny o imieniu rózyczka? Co?
A Może to alergia, kto jego wie? Albo grypa?
Znajoma pediatra nie odpowiada od dwoch dni, musiala wyjechac, dr Kowalczuk nie odpowiada....no trudno. Przeczytalam na internecie, że w razie czego różyczka nie groźna, leczenie objawowe. Trzymać w domu kilka dni, zbijac gorączkę, dawac pić.
Ech...jesieni ty moja...wirusowa pani....
 
Mania duzo cierpliwosci z męzexem życzę,bo te chłopy to jak dzieci funkcjonują.Wiem,że łatwo jest mówić,sama przerabiam różniste klimaty.W razie jak nie wytrzymasz już to skorzystaj z porad żuzaczka.
Magdalenka autko jest piekne i tak jak piszesz niezwykle funkcjonalne.Czyli nie ma tego złego...
Kalinkowe dzieci coś złapało,to niech puści tak szybko jak to mozliwe.A weekendu muzycznego tylko pozazdrościć,to wesoło musi być i gwarno.
Dziś niedziela i zaraz jedziemy do moich rodziców na kolację,ostatni raz byliśmy u nich w domu Wielkanoc a mieszkamy od siebie 15 min jazdy samochodem;-)
pozdrawiam niedzielnie
pa
 
Kalina a Jonatan szczepiony przeciez MMRem (tam rózyczka jest buhahahahaha). A całkiem mozliwe ze to różyczka - u Boguchy w szkole dwóch kolegów od piątku nie ma - różyczka. Czekam teraz tydzień czy i u nas tez sie nie wykluje. :tak::-D
 
reklama
No toście się kobitki wymieniły pewnie tym wirusem przy ostatnim spotkaniu :-D
Żużak doskonale wiesz, że żadna szczepionka w 100% nie gwarantuje, że dziecko nie zachoruje na daną chorobę. Mam dość Twojej propagandy MMR-owej :-p
Kalina, a może to trzydniówka?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry