reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Kontakt z ospą

Dołączył(a)
27 Sierpień 2021
Postów
9
Hej Dziewczyny, przepraszam że tak się żalę, może powiecie że przesadzam ale bardzo się zestresowałam i chciałam się poradzić. Chcieliśmy zaplanować z mężem dziecko w ciągu roku, chciałam zrobić wszystkie badania, zaszczepić się na ospę bo nie przeszłam a tyle się mówi jak groźna jest w ciąży. Zaszłam jednak w niespodziewaną ciążę ale chcianą :) Mimo wszystko mam do siebie wyrzuty że nie przygotowałam się tak jak chciałam. Zrobiłam przeciwciała na ospę, czekam na wyniki. I paradoksalnie w dzień kiedy robiłam badanie poszłam na paznokcie do kosmetyczki i pod koniec w rozmowie wyszlo że jej córka ma ospę. Kompletnie nic nie powiedziała bo na pewno bym nie przyszła. Twierdzi że ona przeszła i na pewno się nie zaraziła. A co jeśli tak? Minęły dwa dni a ja ciągle sprawdzam czy nie mam krostek mimo że to się wykluwa po dłuższym czasie. Najgorsze że to początek i wtedy jest najbardziej groźna. Kontaktowałam się z internistą, powiedział że jeśli ta osoba nie była zakażoną to mała szansa ale dał skierowanie do lekarza chorób zakaźnych, termin dopiero na przyszły tydzień (telefonicznie bo znów nie chciałabym czegoś złapać). Powiedzcie proszę czy powinnam się bać? Może któraś z Was miała styczność z ospą w ciąży? Może powinnam jeszcze coś zrobić? Przepraszam za mój wywód i dziękuję za wszystkie rady :)
 
reklama

Cookie_

Moderator
Dołączył(a)
29 Listopad 2019
Postów
1 986
Styczności w ciąży z ospa nie miałam, ale gdy mój syn ją przechodził. Złapał ją a byliśmy zaproszeni (tego samego dnia, co go wysypało) na uroczystość rodzinną. Zapytałam lekarza jak to jest z przenoszeniem choroby i czy ja też lepiej bym nie miała kontaktu z ciężarną i małymi dziecmi. Uzyskałam informację, że mimo iż ją przechodziłam mogę przenieść coś ze sobą. By nie zarazić innych nie poszłam na spotkanie Ospa przestaje zarażać w końcowej fazie, gdy na pęcherzykach pojawiają się strupki. Pytanie w jakiej fazie było dziecko kosmetyczki.
Osoba która przeszła ospę może złapać półpaśca, za niego odpowiada ten sam wirus.
Mam nadziej, że wszystko będzie dobrze 😊 Minimalne ryzyko, ale myślę, że przy zachowaniu środków ochronnych jakie teraz są stosowane nie zlapałaś ospy. Do poradni dla wszystkiego zgłoś się.
 
Ostatnia edycja:

BlairBitchProject

Fanka BB :)
Dołączył(a)
24 Kwiecień 2020
Postów
1 304
VZV przenosi się drogą kropelkową, zakaźne są wydzieliny - w tym wysięk z pęcherzyków. To jest wirus o bardzo wysokiej zakaźności, ale bez przesady. Nie ma większego znaczenia w jakiej fazie choroby było to dziecko.
Jeśli kosmetyczka nie rozdrapywała pęcherzy swojego dziecka a Ty nie oblizałaś jej palców ani nie wtarła Ci w oko śliny swojego dziecka to NIE MA RYZYKA. Mam nadzieję, że w zakładzie dezynfekuje się dłonie i nosi maseczki ochronne.
@Cookie_ nie można „złapać” półpaśca. Półpasiec „wychodzi” jak opryszczka, ale nie możesz się nim od kogoś zarazić.
 
Dołączył(a)
27 Sierpień 2021
Postów
9
Ja właśnie słyszałam że jak ktoś przeszedł ospę to może się zarazić od osoby chorej na ospę połpaścem a znów osoba która nie przeszła ospy od półpaśca złapie ospę. Dziękuję za uspokojenie, trochę spanikowałam bo chciałam się zaszczepić przed ciążą ale nie zdążyłam i tak jak wiele lat nie słyszałam o kimkolwiek z ospą tak kilka dni temu chorowała znajoma (nie miałyśmy kontaktu na szczęście) a teraz znów. Kosmetyczka miała akurat szybkę osłonkę, rękawiczki na dłoniach a ja też maseczkę ale przestraszyłam się bo słyszałam że ten wirus zaraza w powietrzu i zwłaszcza zanim się ma objawy.
 

BlairBitchProject

Fanka BB :)
Dołączył(a)
24 Kwiecień 2020
Postów
1 304
Ja właśnie słyszałam że jak ktoś przeszedł ospę to może się zarazić od osoby chorej na ospę połpaścem a znów osoba która nie przeszła ospy od półpaśca złapie ospę. Dziękuję za uspokojenie, trochę spanikowałam bo chciałam się zaszczepić przed ciążą ale nie zdążyłam i tak jak wiele lat nie słyszałam o kimkolwiek z ospą tak kilka dni temu chorowała znajoma (nie miałyśmy kontaktu na szczęście) a teraz znów. Kosmetyczka miała akurat szybkę osłonkę, rękawiczki na dłoniach a ja też maseczkę ale przestraszyłam się bo słyszałam że ten wirus zaraza w powietrzu i zwłaszcza zanim się ma objawy.
Obawy są naprawdę zrozumiałe. Super, że przed ciążą chciałaś się zaszczepić - bardzo odpowiedzialne, ale nie musisz się zamartwiać, że nie zdążyłaś. Musisz na siebie po prostu bardziej uważać. Najlepiej unikać małych dzieci - to wylęgarnia groźnych dla ciężarnych patogenów. Maseczki i dezynfekcja uchronią Cię też przed VZV, CMV - na odrę i różyczkę pewnie jestes
„W powietrzu” - czyli kropelkowo, sama musiałaby być chora i kichać, żeby zarażać. Nie ma czegoś takiego jak morowe powietrze :) To jest bardzo zakaźny wirus, ale kontakt nie zawsze oznacza zakażenie a zakażenie nie zawsze oznacza powikłania. U Ciebie nawet nie było kontaktu, więc bądź spokojna.

PS. To, że można się zarazić połpaścem to jest jakiś strasznie powszechny mit (nawet niektórzy lekarze podobno tak twierdzą) fakt, jest coś takiego jak „sezon na półpaśca”, ale nie dlatego, że ludzie się nim nawzajem zarażają :) jak przechodzisz ospę to jesteś odporny do śmierci - więc nie złapiesz ponownie VZV.
 

jasani

Fanka BB :)
Dołączył(a)
31 Styczeń 2017
Postów
5 141
Ja właśnie słyszałam że jak ktoś przeszedł ospę to może się zarazić od osoby chorej na ospę połpaścem a znów osoba która nie przeszła ospy od półpaśca złapie ospę. Dziękuję za uspokojenie, trochę spanikowałam bo chciałam się zaszczepić przed ciążą ale nie zdążyłam i tak jak wiele lat nie słyszałam o kimkolwiek z ospą tak kilka dni temu chorowała znajoma (nie miałyśmy kontaktu na szczęście) a teraz znów. Kosmetyczka miała akurat szybkę osłonkę, rękawiczki na dłoniach a ja też maseczkę ale przestraszyłam się bo słyszałam że ten wirus zaraza w powietrzu i zwłaszcza zanim się ma objawy.
Obawy są naprawdę zrozumiałe. Super, że przed ciążą chciałaś się zaszczepić - bardzo odpowiedzialne, ale nie musisz się zamartwiać, że nie zdążyłaś. Musisz na siebie po prostu bardziej uważać. Najlepiej unikać małych dzieci - to wylęgarnia groźnych dla ciężarnych patogenów. Maseczki i dezynfekcja uchronią Cię też przed VZV, CMV - na odrę i różyczkę pewnie jestes
„W powietrzu” - czyli kropelkowo, sama musiałaby być chora i kichać, żeby zarażać. Nie ma czegoś takiego jak morowe powietrze :) To jest bardzo zakaźny wirus, ale kontakt nie zawsze oznacza zakażenie a zakażenie nie zawsze oznacza powikłania. U Ciebie nawet nie było kontaktu, więc bądź spokojna.

PS. To, że można się zarazić połpaścem to jest jakiś strasznie powszechny mit (nawet niektórzy lekarze podobno tak twierdzą) fakt, jest coś takiego jak „sezon na półpaśca”, ale nie dlatego, że ludzie się nim nawzajem zarażają :) jak przechodzisz ospę to jesteś odporny do śmierci - więc nie złapiesz ponownie VZV.
Ja ospę przechodziłam w dzieciństwie a jak byłam już dorosła to załapałam półpaśca. Więc jest to możliwe.
 
reklama

jasani

Fanka BB :)
Dołączył(a)
31 Styczeń 2017
Postów
5 141
To chyba wiesz, że zachorowania na półpaśca nie wywołuje pierwotne „złapanie” VZV tylko wirus, którym zaraziłaś się w dzieciństwie.
Tak,ale z Twojej wypowiedzi wywnioskowałam,ze przechodząc ospe jest się uodpornionym całkowicie na wirusa i półpaśca ciężko zalapac. Z tym się nie zgodzę. Znam osoby,które przechodziły ospę więcej niż raz.
 
Do góry