scruffy
Mamula Zbulula
Moje też ryczało, wrzeszczało i nie dawało się spacyfikować żadnym sposobem. Nie miał kolek.taki był urokliw. Jak ktoś się przyczepia do Ciebie to powiedz, żeby sie wykazał i uspokoił wrzaskuna. U nas nikt nie dawał rady! Jedna wojna była. Nie dawaj piersi co chwile bo może też wrzeszczeć z przejedzenia jeśli się najada. Mój był i jest na butelce więc wiem ile zjada, na piersi tego nie widać poza tym może masz chudy pokarm. Jak wyeliminujesz głód to może wchodzić w grę jeszcze zmęczenie, albo urok osobist. Ja też myślałam, że sie nie nadaję i że sobie nie radzę. Byłam w totalnej frustracji i każdego dnia rano myślałam żeby już był wieczór i wrzaskun poszedł spać. A teraz..jest super. Mam już unormowane posiłki od 8 rano co 4h do 20, o 20.20 dziecko już w łózeczku smacznie śpi, w ciągu dnia ma2 drzemki po 1h i jedną dłuższą na 2h. CHyba najważniejsze co możesz zrobić to się nie stresować. Poobserwuj malucha. Od wrzasku nie umrze. Ja czytałam Język niemowląt chyba ze sto razy...dla mnie trudne było odróżnienie głodu od spania..no i okazało się, że niestety mój maluch reaguje bardzo podobnie kiedy jest śpiący i kiedy jest głodny, stąd plan karmiena co 4h jest zbawienny. Ciężko jest pocieszyć mamę, której maluszek daje popalić, bo mówienie że po 3miesiącach minie może i jest ocieszające ale czas wlecze się strasznie zanim te 3M nadejdą. Wytrzymasz! ie daj się tylko zdołować. Jesteś super mamą bo robisz wszystko tak jak umiesz i nie wierz w pierdoły, że komuś dziecko nie płakało. Może takie się rodzą jedno na milion. Twoja mama pewnie zapomniała jaka ty byłaś. A co do posiłków i wyglądania, to mi dobrze zrobił brak czasu, bo na jogurtach dość szybko schudłam! Jadlam w bigu cokolwiek. Jednak najgorsze jest niewyspanie i frustracja brakiem czasu na wsystko. Na szczęście to mija! Trzymam za Ciebie kciuki i życzę by dzień szybko zlatywał i już zaczęły się magiczne 3M

:-