reklama

Kto po in vitro?

reklama
gosssssia4 wiem ze to nie latwo ale nie stresuj sie tak, ja mialam transfer w srode. Podczas pierwszego transferu w lipcy to bardzo duzo lezalam, nie pracowalam. Teraz zyje normalnie jak by nic sie nie wydarzylo, na transfer jak i po nim jachalam sam samochodem lacznie ponad 5godz, wolne w pracy wzielam tylko na 2 pierwsze dni a do poniedzialku do pracy. Tym razem wszystko jest inaczej na pewne rzeczy nie mamy wplywu teraz wszystko w rekach boga. Tak wiec kochana NIE DENERWUJ SIE!!! CIESZ SIE TA CHWILA!!!
 
Ostatnia edycja:
gosssssia4 wiem ze to nie latwo ale nie stresuj sie tak, ja mialam transfer w srode. Podczas pierwszego transferu w lipcy to bardzo duzo lezalam, nie pracowalam. Teraz zyje normalnie jak by nic sie nie wydarzylo, na transfer jak i po nim jachalam sam samochodem lacznie ponad 5godz, wolne w pracy wzielam tylko na 2 pierwsze dni a do poniedzialku do pracy. Tym razem wszystko jest inaczej na pewne rzeczy nie mamy wplywu teraz wszystko w rekach boga. Tak wiec kochana NIE DENERWUJ SIE!!! CIESZ SIE TA CHWILA!!!


Podpisuje się obiema łapkami !!
 
Witam dziewczyny

gosssssia4

A ja z kolei dużo leżałam ale to może dlatego, że mój organizm po prostu tego potrzebował, nie nadawałam i nie nadaję się do niczego, wiecznie byłam i jestem mega zmęczona.
Przed wszystkim jak pisały dziewczyny nie denerwuj się, zajmij sobie ten wolny czas czymś przyjemnym, książka, dobry film.
Pozdrawiam staraczki i trzymam kciuki :-)
 
agulkak - gratuluje bobaska i trzymam kciuki aby ten twoj cud trwal:tak:!!!

sham - tak mi przykro ze Ci sie tym razem nie udalo. Nastepna proba napewno bedzie trafiona:tak:.
Kiedy znowu probujesz i czy masz jeszcze eskimoski.
 
gosssssia4
Jeżeli czujesz , że chcesz leżeć to leż. Ja miałam taki sam zamiar ale już po 3 dniach myślałam ,że zwariuję. Więc chodzę do pracy na jakieś 4 godz , przyjeżdżam do domu , robię obiadek i potem poleguję.

lolitka
Co tam u Ciebie , jak się czujecie. Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Witam o poranku :-)

gkvip2505

Dzięki wielkie
Staram się jak mogę żeby ten cud trwał ale niestety obawy są cały czas. Ale te obawy pewnie każda z nas ma podobne.

Pozdrawiam cieplutko w ten mroźny poranek:-)
 
kobity - czy lezycie czy chodzicie, jak zarodek dobry to sie przyjmie. forma nie ma znaczenia. tylko jesli ktos ma ciezka fizycznie prace lub stresujaca wtedy napewno warto wziasc wolne. w pozostalych przypadkach nie ma to znaczenia

JoM
- dzieki ze pytasz. my sie czujemy przedoperacyjnie. jutro w poludnie. niby sie ostatnie 2 dni dosc dobrze czuje, ulga w bolu przyszla ale mysle ze lekarz nie zmieni decyzji bo jednak bol jest - tyle ze przez ostatnie 2 dni mniejszy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry