reklama

Kto po in vitro?

Ja musze mieć plan i kontrolę. Tyle. Reszta jakoś leci.
Myślę, że cała procedura uczy pokory. Nigdy ni miałam nic do ivf. Ale nie dotyczyło mnie to, to nie wnikalam. Dopiero 3 lata temu zaczęłam czytać publikacje, artykuły, fora. I zrozumiałam jak wielkim problemem jest niepłodność. Z czym to się je i ile osób choruje.
 
reklama
natula ,na podstawie amh i fsh nie mozna tak do konca powiedziec ,ze problem tylko z jednej strony,moze byc z obydwu.
mozna zrobic jeszcze milion badan ,mysle ze zanim zrobimy ci tu pranie mozgu,porozmwiaj lekarzem.Przewaznie tak jest,ze odczekuja do 3 razy i potem ztaczynaja TEZ myslec ,co powinno sie jeszcze zbadac.
Tylko ciężko z tym moim lekarzem się rozmawia. Sam nic nie mówi, a ja nawet nie wiem o co zapytać. Przy transferze wcale się do mnie nie odezwał :/ nawet musiałam poprosić o recepty, bo nie zapytał czy mam leki :( Takie lekceważące podejście :/
 
Ciekawe co mi jutro powie. Zabierzemy naszego mrozaczka. A jeśli się nie uda to musimy się zastanowić nad zmianą kliniki, bo Białystok jest za daleko. Polecacie jakąś klinikę w Poznaniu?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry