reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dziewczyny, a u mnie jest masakra, płacz i zgrzytanie zębów. Pobrano mi 15 jajeczek, bardzo się cieszyłam bo poprzednim razem było tylko 5 i tylko 3 były ok (protokół krótki). Niestety tym razem okazało się, że są fatalnej jakości, embriolog jeszcze czekoś takiego nie widział, żeby z 15 nie było co wybierać. Ale wybrał najlepsze z tych najgorszych do zapłodnienia. Nic się nie podzieliło. Beznadzieja. Jaka jest przyczna nie wiadomo, może długi protokół i leki źle na mnie działają. Może na taki cykl trafiliśmy. A może moje jajniki produkują takie beznadziejne jajca...

Aż nie wiem co napisać. Tyle nadziei i na koniec takie wiadomości. Bardzo mi przykro. Mam nadzieję, że mimo wszystko walczycie dalej i szukacie sposobu na polepszenie jakości komórek.
 
Dobra jestem juz po wizycie co prawda widzialam tylko dwa pecherzyki ciazowe jeden wiekszy z cialkiem zoltym,a drugi troszke mniejszy,ale dr mowi,ze jeszcze zobaczymy,bo moze cos z niego byc:tak: a wizyta serduszkowa 8grudnia czuje sie juz cudownie po wizycie:biggrin2: Wam zycze tez takich cudownych wiadomosci..

Gratulacje. Maluszek albo Maluszki na pewno dadzą Wam mnóstwo radości i miłości.
 
Dziewczyny, a u mnie jest masakra, płacz i zgrzytanie zębów. Pobrano mi 15 jajeczek, bardzo się cieszyłam bo poprzednim razem było tylko 5 i tylko 3 były ok (protokół krótki). Niestety tym razem okazało się, że są fatalnej jakości, embriolog jeszcze czekoś takiego nie widział, żeby z 15 nie było co wybierać. Ale wybrał najlepsze z tych najgorszych do zapłodnienia. Nic się nie podzieliło. Beznadzieja. Jaka jest przyczna nie wiadomo, może długi protokół i leki źle na mnie działają. Może na taki cykl trafiliśmy. A może moje jajniki produkują takie beznadziejne jajca...

O cholera! A co lekarz na to powiedział?
Może faktycznie ten długi protokół Ci nie służy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry