reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dziewczyny, a u mnie jest masakra, płacz i zgrzytanie zębów. Pobrano mi 15 jajeczek, bardzo się cieszyłam bo poprzednim razem było tylko 5 i tylko 3 były ok (protokół krótki). Niestety tym razem okazało się, że są fatalnej jakości, embriolog jeszcze czekoś takiego nie widział, żeby z 15 nie było co wybierać. Ale wybrał najlepsze z tych najgorszych do zapłodnienia. Nic się nie podzieliło. Beznadzieja. Jaka jest przyczna nie wiadomo, może długi protokół i leki źle na mnie działają. Może na taki cykl trafiliśmy. A może moje jajniki produkują takie beznadziejne jajca...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry