reklama

Kto po in vitro?

reklama
Ja chce zacząć ubrania :) na razie tylko poduszki, pieluszki, akcesoria dla dzieci, kocyki pościeli i takie tam. kosmetyczki duperele dla dzieci w okolicy. Wczoraj szyłam czarna pelerynę z kapturem dla pluszowego kota na przykład ;) bo doszłyśmy do niego rzep i do bluzki i jedna mała czarownica tańczy dziś z nim na balu. Tyle że kot był slodziakowy to podtanowiłyśmy go trochę umrocznić ;)

Super:) Ja rewelacyjnie guziki przyszywam, więc jakbyś miała problem to mogę pomóc:P:D
 
Nie wiem czy to do końca jest zgodne z prawem. Zapytam na następny raz o taką możliwość, ale wątpię.
Napewno, rodzina zastępcza odpada, rozmawiałam jakiś czas temu z osobą która prowadzi takie szkolenia. Oczywiście dostaje się niemowlaka, ale żyjesz w niepewności , bo dziecko nie na unormowanych prawnych regulacji. Potem oczywiście w pierwszej kolejności rodzina zastępcza ma prawo adopcyjne do dziecka . Taka sytuacja dla mnie byłaby za trudna. Cały czas niepewność czy matka biologiczna nagle sobie nie przypomni o swoim dziecku.
Wystarczy że tyle oczekiwań , marzeń miałam przy in vitro. Drugi raz mogłabym się nie podnieść.

@iwo333, tak samo to czuje, moja siostra jest rodzina zastepcza w Niemczech dla dwojki dzieci. Podziwiam ja z calego serca bo ja bym nie potrafila, tylko ze ona ma swoja trojke i robi to z powolania, jej maz jest diakonem a wiec to troche inaczej bo maja juz swoja gromadke, ale wiem ze jakby sie cos takiego stalo ze matka by sobie przypomniala o dziecku to walczyliby do konca. Ja bym tak nie potrafila zyc ale ona sobie jakos radzi choc nie raz placze przez to i przez problemy z dziecmi. Sa to dzieci z rodzin patologicznych i czesto nawet jak odeszli od rodzicow w mlodym wieku tego sie nie da wymazac. Ma coreczke teraz ktora przyszla do nich jak miala 7 miesiecy, ale przyszla w takim stanie ze zajelo 3.5 roku terapii aby bylo lepiej, choc nie jest perfekcyjnie bo jak na nia spojrzysz to widac ze sie inaczej zachowuje :(
Kochana zycze Ci duzo sily ale wierze ze Wam sie uda i jestem ciekawa jak ta sytuacja sie rozkreci, szczerze to tez o tym myslalam ale jeszcze daje sobie czas do 40stki (czyli 3 lata), mam nadzieje ze sie inaczej skonczy, Ja mam jednego synka i zrobie wszystko aby on kiedys mial rodzenstwo :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry