Jeśli by się nie naprawił to poroniłabym na jakimś etapie. Oczywiście jeśli mam prawidłowe zarodki napewno nie decydowalibyśmy się na ten który ma dodatkowy chromosom bo tak jak powiedział lekarz ze ten zarodek jest ostatecznością. Z tego co mówił embriolog to dodatkowy chromosom 19 nie wiąże się z jakaś poważna wada genetyczna tylko z tym że mógłby się zatrzymać na pewnym etapie rozwoju.hmm co jesli by sie nie naprawił? ja bym chyba bala się wiedząc że jest nieprawidłowy. Rozumiem kwestie etyczne na etapie masowym w klinice, ale to jednak już jest podwyższone ryzyko. po co pgs robic w takim razie?