reklama

Kto po in vitro?

Chyba wszystko zależy od tego jaki macie problem. U mnie wiek taki sam, 39 lat, zatkane jajowody, mąż armia średnia ale nie najgorsza. Udało się za pierwszym razem , bez badań.
Chyba nie ma co od razu nastawiać się na badanie zarodków. Dajmy na to jak u mnie, zapłodniłam 9 komórek, finalnie miałam dwie blastki. Sensu badania dwóch zarodków nie widzę żadnego. Co innego jak będzie np. 5 blastek to wtedy rzeczywiście się opłaca .

U nas tez nie było wskazań do badania zarodków, ale ja chciałam sprawdzić po czym jak dowiedziałam się ze na wynik czeka się do miesiąca czasu to stwierdziłam ze podchodzę do transferu nie badając zarodka bo nie chce tracić czasu, ale 3 zbadałam żeby wiedzieć czy jest coś nie tak.
 
reklama
U nas tez nie było wskazań do badania zarodków, ale ja chciałam sprawdzić po czym jak dowiedziałam się ze na wynik czeka się do miesiąca czasu to stwierdziłam ze podchodzę do transferu nie badając zarodka bo nie chce tracić czasu, ale 3 zbadałam żeby wiedzieć czy jest coś nie tak.
hej, czy mogłabyś podzielić się wynikami? Czy na 3 badane 3 były ok? jakie to były blastki i z którego dnia?
 
hej, czy mogłabyś podzielić się wynikami? Czy na 3 badane 3 były ok? jakie to były blastki i z którego dnia?

To tak to były 5 dniowe blastki klasy 5.1.1 -
2 zarodki są poprawne pod względem genetycznym natomiast jeden ma dodatkowy chromosom 19 i ogólnie Pani Doktor mi powiedziała ze jeśli to by był mój jedyny zarodek to taki tez nadaje się do transferu bo zarodki maja zdolność samoregeneracji i mogłoby być tak ze sam by się „naprawil” i donosilabym ciąże do końca.
 
Buuu odwołano mi wizytę w klinice. Proszę mnie wykreślić z kalendarza.
Coraz więcej testów pozytywnych i może u mnie w klinice tez. Zastanawiam się czy zapisać się do innego lekarza czy przeczekać. Mam dość tego korona świrusa wszędzie cholerstwo już jest.

Oj kurcze... tego się właśnie obawiam... że i mnie to dopadnie i odwołają
 
reklama
To tak to były 5 dniowe blastki klasy 5.1.1 -
2 zarodki są poprawne pod względem genetycznym natomiast jeden ma dodatkowy chromosom 19 i ogólnie Pani Doktor mi powiedziała ze jeśli to by był mój jedyny zarodek to taki tez nadaje się do transferu bo zarodki maja zdolność samoregeneracji i mogłoby być tak ze sam by się „naprawil” i donosilabym ciąże do końca.
hmm co jesli by sie nie naprawił? ja bym chyba bala się wiedząc że jest nieprawidłowy. Rozumiem kwestie etyczne na etapie masowym w klinice, ale to jednak już jest podwyższone ryzyko. po co pgs robic w takim razie?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry