mirela -> przed histero nie miałam badania na czystość pochwy, też ograniaczyłam się do cytologii, chociaz nie wiem czy to nie to samo.
W Provivie prowadzi mnie p. Biernat, super kobitka, wszystko wyjasni, nie traktuje Cie z gory, zawsze moge do niej zadzwonic i pomeczyc ja pytaniami glupkowatymi

. Z doktorem Orlińskim (o ile dobrze pamietam nazwisko) też się tam zetknęłam przy okazji jednej z wizyt. Hehe pamietam że rzucilam jakiś żarcik na wejściu ale doktor nie bardzo się smial, spojrzał na mnie z taką dziwna mina i do konca wizyty czulam sie jak niepełnosprytna

. Ale spoko nie był zły, tylko gdzieś mało kontaktowy.
Ma mi te wszystkie badania, tzn kariotypy i histeroskopia została zlecona w momencie nieudanego transferu. Z tego co zapamietałam kariotypy czyli badanie poprawności budowy chromosomow czesto jest przyczyna poronien, bo moga wystepowac jakies anomalie, upośledzenia, fachowo abberacje czy cos tam. Badanie jest cholernie drogie, w diagnostyce z rabatem kosztuje 400 od osoby a trzeba zrobic badanie swoje i partnera. Na wynik czeka sie 5 tygodni wiec tez siedzi sie jak na szpilkach. No ale warto wykluczyc wszystkie mozliwości niepowodzeń INF.
A wogole mam pytanko teraz najprawdopodobniej będę na krótkim protokole z antagonistą. Jest jakaś znacząca różnica w tego rodzaju przygotowaniach do INV? Na długim prtokole nic się ze mna nie działo, ale ostatnio wyczytałam że podobno krótki bardziej wpływa na samopoczucie.
A no i oczywiście trzymam kciuki za jak najwyższe betki, misidor23-> musi się udać, powodzenia.